Adam Niedźwiedź zmierzy się z Pawłem Pawlakiem na gali Babilon MMA 2

źródło: Łódź - NaszeMiasto.pl

Po ogłoszeniu walki wieczoru i ciekawego starcia w wadze średniej, czas na kolejny hit gali Babilon MMA 2. 2 grudnia w Legionowie zmierzą się Adam Niedźwiedź (5-2) i były zawodnik UFC Paweł Pawlak (12-3).
Występ Niedźwiedzia został potwierdzony w miniony poniedziałek. Wówczas organizatorzy zapowiadali, że rywalem utytułowanego grapplera będzie solidny zawodnik. Tak też się stało.

„Plastinho” to postać w polskim MMA doskonale znana. Po niesamowitej serii 10 zwycięstw z rzędu trafił do UFC. Tam zanotował wygraną i 2 porażki. Po opuszczeniu największej federacji MMA na świecie, pochodzący z Łodzi zawodnik dwukrotnie wystąpił na galach FEN, gdzie przegrał z Igorem Fernandesem i pokonał Ireneusza Szydłowskiego.

W dotychczasowych walkach Pawlak udowodnił, że nieprzypadkowo jest określany mianem przekrojowego zawodnika. Aż 9 z 12 wygranych walk zakończył przed czasem: 6 przez nokaut, 3 przez poddanie.

Starcie Pawlaka z Niedźwiedziem zostało zakontraktowane w umownym limicie wagowym do 80 kg.

Przypominamy, że w Legionowie wystąpi również Szymon Kołecki. W arcyciekawym starciu w wadze średniej zmierzą się Łukasz Bieńkowski (5-1) i Rafał Haratyk (7-3-2). Bilety są dostępne w serwisie eventim.pl.

Karta walk gali Babilon MMA 2:

Walka wieczoru
120 kg: Szymon Kołecki (3-0) – Kamil Bazelak (7-9)

Karta główna
84 kg: Łukasz Bieńkowski (5-1) – Rafał Haratyk (7-3-2)
80 kg: Adam Niedźwiedź (5-2) – Paweł Pawlak (12-3)
77 kg: Kamil Oniszczuk (3-0) – Paweł Karwowski (2-1-1)
120 kg: Michał Orkowski (3-1) – Łukasz Łysoniewski (0-3)

Karta wstępna (walki amatorskie):
66 kg:Tomasz Smyk – Hubert Lotta
93 kg: Marcin Trzciński – Paweł Grażewicz

 

Informacja prasowa

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTyron Woodley vs. Nate Diaz planowane na UFC 219 w Las Vegas
Następny artykułBelfort vs. Hall oraz Eye vs. Faria dodane do karty UFC Fight Night 124 w St. Louis

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.