Aga Niedźwiedź żartuje z Paige VanZant, która zapowiada swoją dominację w dywizji muszej

źródło: Dzień Dobry TVN

Paige VanZant promowana mocno przez UFC na gwiazdę dywizji słomkowej postanowiła po dwóch porażkach przejść wyżej, aby nie katować swego ciała nadmiernym ścinaniem wagi.

Ambitna Amerykanka zapowiedziała już, że zdominuje nową kategorię wagową UFC, zamieszczając następujący wpis na swoim profilu na Twitterze:


Następnie, pod innym zdjęciem (które później skasowała, uznając chyba za zbyt odważne) napisała:

„Nigdy więcej nie zejdę do słomkowej. Kategoria do 125 Ibs. to moja dywizja! Zdominuję ją.”

Sądząc po ilości chętnych do zmiany dywizji na muszą zawodniczek (włącznie z naszą Mistrzynią), zadanie wydaje się nie być prostym, ale Paige wierzy w siebie.

Jej zapowiedź nie umknęła uwadze jednej z najlepszych zawodniczek MMA na świecie, Agnieszce Niedźwiedź (10-0), która przymierza się aktualnie do zdobycia pasa mistrzowskiego Invicta FC właśnie w tej dywizji, którą rzekomo ma zdominować VanZant. Kuma szybko zareagowała na butne zapowiedzi młodej Amerykanki:

„Ale ona jest zabawna! Mogłaby mieć swój stand-up na kanale Comedy-Central.”

Jedno jest pewne – Aga wie co mówi, a Paige czekają naprawdę ciężkie przeprawy w dywizji muszej. Tymczasem tym wpisem Kuma udowadnia, że „umie internety”, co nam się bardzo podoba.

Zobacz także: Agnieszka Niedźwiedź dołącza do rankingu TOP 10 najlepszych kobiet w MMA!

 

źródło: Twitter

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułReebok na drugiej gali UFC w Polsce. Wygraj bilety! [KONKURS]
Następny artykułKacper Formela przed GSW 8: „Zbijając do 70 kg, czuję różnicę podczas treningu”
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i jest przeszczęśliwa od czasu, gdy gale UFC emitowane są na antenie Polsatu Sport.