Dana White ma oko na Mackenzie Dern: „Ona jest takim małym twardzielem”

Pisaliśmy już o gwieździe światowego BJJ, Mackenzie Dern, jako potencjalnej kandydatce  na dobrą zawodniczkę MMA. Mackenzie nie umknęła również uwadze organizacji UFC.

Prezydent UFC, Dana White, powiedział w rozmowie z TMZ Sports:

Tak, obserwowaliśmy ją. Ona jest takim małym twardzielem.

Mackenzie spróbowała już sił w MMA i to z powodzeniem. Jak dotąd stoczyła trzy pojedynki, wszystkie zwycięskie. Ostatnia jej walka odbyła się 10 marca na LFA. Zwyciężyła wówczas jednogłośną decyzją sędziów nad Katherine Roy, po raz pierwszy korzystając głównie z umiejętności stójkowych. Światek MMA pamięta ją jednak przede wszystkim z powodu niesamowitego poddania (kombinacja: omoplata i duszenie), którego ofiarą padła Montana Stewart na gali egacy FC 61. Przypominamy, jak to wyglądało:

 

A jednak Dana White jest ostrożny z ogłaszaniem Mackcenzie Dern następną gwiazdą MMA:

Nigdy nie wiadomo jak dobry będzie ktoś, aż do chwili gdy znajdzie się tutaj i zacznie walczyć z najlepszymi na świecie. Oczywiście, ona ma w sobie wielki potencjał. A czy będzie następną Rondą? Tego nie wiem.

Póki co Mackenzie musi popracować nad robieniem wagi, gdyż dwukrotnie dotąd nie osiągnęła wymaganego limitu przed pojedynkami, co w UFC po prostu nie przejdzie.

 

źródło: sherdog.com

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułThiago Tavares nowym nabytkiem organizacji ACB!
Następny artykułUFC Fight Night 107 w Londynie – wyniki

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.