Garbrandt chce rewanżu. Dillashaw odpowiada: „Nie zasługujesz” [WIDEO]

źródło: Bloody Elbow

Podczas konferencji prasowej po UFC 217 obaj uczestnicy co-main eventu porozmawiali z mediami i podsumowali swoje przemyślenia po walce na gorąco.

Cody Garbrandt przyznał, że liczy na szybki rewanż:

Powtarzam wam, że jestem lepszym zawodnikiem i pokażę to w rewanżu. nadal trzymam się wszystkiego, co powiedziałem wcześniej. Dalej nie uważam go za dobrego człowieka, ale szanuję go jako zawodnika. Tyle w temacie.

Podtrzymuję wszystko, co o nim powiedziałem, ale muszę oddać, że wyszedł i wykorzystał mój błąd. Tylko, że ja naprawdę jestem lepszym zawodnikiem i chcę rewanżu. Zamierzam wziąć się do roboty i zrobić co będzie trzeba, aby odzyskać pas.

TJ DIllashaw, który na konferencji pojawił się po Codym, skwitował jego wypowiedź o rewanżu uśmiechem:

Dopiero co skończyłem go w drugiej rundzie. On nie zasługuje na rewanż.

powiedział nowy (stary) mistrz dywizji koguciej i dodał:

On jest jeszcze żółtodziobem w tym sporcie i musi sobie wypracować drogę powrotną na szczyt. Ja powinienem był dostać rewanż po walce z Dominickiem Cruzem, po bardzo bliskiej, zakończonej niejednogłośną decyzją sędziów walce, o której myślałem, że ją wygrałem, a jednak nie dostałem. Zajęło mi 1,5 roku, prawie 2, żeby dostać walkę o pas. Zatem tak, uważam, że on [Cody] musi się najpierw odbudować.

TJ Dillashaw jest zdania, że to raczej zwycięzca walki Cruz vs. Rivera powinien być jego przeciwnikiem w następnej walce. Rzuca także wyzwanie Demetrious’owi Johnsonowi i liczy na super fight z mistrzem.

 

źródło: YouTube/MMAjunkie

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKrólowa bez korony
Następny artykułPaczka wywiadów po gali UFC 217 [WIDEO]

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.