KSW 41: Borys Mańkowski jest gotowy na to, że przeciwnik będzie próbował go poddać

źródło: Polsat Sport

Już 23 grudnia w Katowicach odbędzie się świąteczna gala KSW 41, a w walce wieczoru mistrz wagi półśredniej Borys Mańkowski będzie bronił pasa w starciu z Dricusem Du Plessisem, posiadaczem dwóch pasów organizacji EFC w kategorii do 77 i 84 kg.

Borys Mańkowski (19-6-1) ostatni raz w klatce KSW widziany było podczas gali na Stadionie Narodowym, gdzie przegrał na punkty z Mamedem Khalidovem. Za dwa tygodnie mistrz wagi półśredniej stanie do boju z bardzo efektownym przeciwnikiem z Afryki Południowej.

W wywiadzie dla Polsatu Sport, Mańkowski odnosi się do skażonego zaledwie jedną przegraną rekordu Dricusa Du Plessisa (11-1):

Nie skupiam się na tym, bo biłem się już z zawodnikami, którzy nigdy nie przegrali. Mój rywal wygrał jedenaście razy, przegrał tylko raz, ale zawsze przychodzi taki czas, kiedy ten rekord musi zostać zepsuty. Ja jestem tym zawodnikiem, który musi popsuć mu ten rekord.

mówi.

Wszystkie wygrane Du Plessis odnosił przed czasem, czego Polak jest doskonale świadomy. Podobnych prób ze strony przeciwnika spodziewa się zatem 23 grudnia:

Szykuje się na duszenia, gilotyny… Całe nasze życie jest podporządkowane pod MMA, więc jeśli chce się coś osiągnąć, to trzeba wstać rano i od razu zacząć trening.

dodaje.

Komu kibicujecie w tej walce?

Cały wywiad do obejrzenia TUTAJ.

 

źródło: Polsat Sport

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułStipe Miocic vs Francis Ngannou walką wieczoru gali UFC 220!
Następny artykułOskar Piechota o Bispingu, GSP i Gastelumie [WYWIAD]

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.