Marcin Prachnio w UFC! Polak poznał nazwisko rywala w pierwszej walce.

źródło: facebook

Świetne wieści z rana: kolejny Polak trafił do UFC. O tym transferze mówiło się głośno już od dłuższego czasu i wielu fanów z pewnością nie zdziwi, że Marcin Prachnio został zakontraktowany przez amerykańskiego giganta.

Informacja o przejściu Prachnio do UFC została podana przez Tomasza Dębka z Times Polska:


Marcin Prachnio (13-2) w swoim debiucie w UFC zawalczy z Jake’m Collierem (11-4) na gali UFC on FOX 28 w Orlando. Marcin w ostatnim czasie był związany z organizacją One Championship, ale wielokrotnie zaznaczał, że nie jest zadowolony z tej współpracy. Udało mu się wreszcie rozwiązać kontrakt i na początku przyszłego roku zobaczymy jego pierwszą walkę w UFC.

W rozmowie z Times Polska Marcin przyznał, że bardzo cieszy się z nowych możliwości, jakie otwiera przed nim UFC. Pozostając zawodnikiem One Championship walczył przez ostanie 1,5 roku zaledwie raz, co mocno go irytowało.

Rozwiązanie kontraktu z One to dla mnie wielka ulga. Tak naprawdę problemy zaczęły się od wygranej w sierpniu zeszłego roku walki z Jake’iem Butlerem. Zostałem kolejnym pretendentem do pasa, ale władze organizacji chyba nie widziały mnie w tej roli. Dlatego ja nie widziałem tam przyszłości. Nie było zawodników, z którymi mógłbym się dalej mierzyć. W końcu zaproponowano mi pojedynek o tytuł, ale nie podobały mi się warunki, jakie musiałbym zaakceptować. Gdyby do niej doszło, mój kontrakt automatyczne przedłużyłby się o 27 miesięcy. Nie zgodziłem się na coś takiego. W końcu doszliśmy do porozumienia i zostałem wolnym zawodnikiem.

Z UFC Prachnio podpisał kontrakt na cztery walki. Jak sam mówi, dostał całkiem przyzwoite warunki finansowe, z których jest zadowolony.

Przypomnijmy, że Marcin niedawno przeprowadził się do Indonezji, gdzie mieszka wraz z rodziną i intensywnie trenuje.

Mieszkam i trenuję w Indonezji. Jest fajnie, ciepło, a ja lubię podróże i poznawanie nowych kultur. W najbliższym czasie będę pewnie krążył pomiędzy Polską, Holandią i Indonezją. I jednocześnie przygotowywał się do walki. Trenuję cały czas, ciągle jestem w gazie.

mówi i dodaje:

Tak naprawdę mógłbym zawalczyć dla UFC nawet dziś. Do debiutu mam jednak jeszcze prawie trzy miesiące. Wykorzystam ten czas, by się wzmocnić. Ale nie zdecydowałem jeszcze, gdzie będę przygotowywał się do walki po nowym roku.

Cały wywiad z Marcinem Prachnio znajdziecie TUTAJ.

 

źródło: Twitter, Times Polska

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMMAbabeczki Show #2 feat. Daniel Omielańczuk | TUF 26 | Romans Conora | Ring Girls
Następny artykułAktualizacja rankingów UFC. Utworzono zestawienie TOP 15 dywizji muszej kobiet

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.