Marcin Wrzosek zapowiada swoją walkę na KSW 41 i broni Joanny Jędrzejczyk [WYWIAD]

Podczas wczorajszego otwarcia nowej siedziby Shark Top Team Marcin Wrzosek opowiedział nam m.in. o najbliższej walce, którą stoczy na gali KSW 41 w Katowicach oraz odniósł się do sensacyjnej przegranej Joanny Jędrzejczyk na UFC 217 przyznając, że wbrew opinii o złej krwi między Mistrzynią a jego klubem, wcale nie ucieszył się z wyniki jej walki.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułOFICJALNIE: Marcin Wrzosek vs. Roman Szymański na KSW 41 w Katowicach
Następny artykułJoanna Jędrzejczyk po UFC 217: „Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie”

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.