Nate Diaz wraca do treningów. Czyżby walka na horyzoncie? [UPDATED]

źródło: Instagram

Czyżby Nate Diaz dostał w końcu wystarczająco intratną ofertę od UFC, abo oderwać się od chillowania i rozpocząć obóz treningowy? Na to wygląda!

Nate Diaz (19-11) w klatce UFC widziany był ostatnio w sierpniu 2016 roku. Od tego czasu sukcesywnie uchylał się od kolejnych oferowanych mu walk, wyczekując na „złoty strzał”, kolejny pojedynek z Conorem McGregorem (21-3), albo inną kasową walkę.

Od dłuższego czasu różne źródła zbliżone do organizacji UFC podawały informację, że pojedynek zamykający trylogię zabijaki ze Stockton i szalonego Irlandczyka jest w przygotowaniu.

Zobacz także: Conor McGregor vs. Nate Diaz 3 w przygotowaniach na UFC 219 [UPDATED]

Być może to właśnie do tej walki rozpoczął przygotowania Nate Diaz. Jak informuje członek jego obozu szkoleniowego, Jose Garcia (trener od wytrzymałości i kondycji), młodszy z braci Diaz „wraca do biznesu”:


UFC ma spory problem z obsadzeniem main eventu gali UFC 219, która jest zaplanowana na 30 grudnia. Może to właśnie na tej gali zobaczymy ponownie Nate’a i to w starciu z Conorem?!


UPDATE:

Zdjęcie zostało usunięte z Instagrama niedługo po jego udostępnieniu. Może trener pospieszył się z ogłoszeniem powrotu Nate’a i dostał reprymendę od UFC? Poniżej screen posta:

 

źródło: Instagram

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułUFC odwołuje zapowiedzianą przez Danę White’a galę w Liverpoolu
Następny artykułDiego Sanchez nie przejdzie na emeryturę pomimo kolejnej porażki przez nokaut

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.