Piotr Stramowski wystąpi w pierwszym polskim filmie fabularnym o MMA realizowanym przy konsultacji z KSW i LFN

źródło: facebook / Piotr Stramowski

Ciekawe wieści dla fanów MMA oraz filmów akcji: znany z roli policjanta o pseudonimie Majami w serii filmów Patryka Vegi, Piotr Stramowski, wystąpi w pierwszym fabularyzowanym filmie o MMA polskiej produkcji.

Oto, jak zapowiadany jest film pt. Klatka przez telemagazyn.pl:

„MMA czyli mieszane sztuki walki to sport, który budzi ogromne emocje i kontrowersje. Zawodnicy walczą w klatkach i używają każdej dozwolonej techniki, by obalić przeciwnika. To zamknięte i hermetyczne środowisko. Właśnie tam toczy się historia bohaterów filmu „Klatka”.

Fabuła opowiada o losach jednego z zawodników. Ale „Klatka” to nie tylko historia o MMA. To film o walce, także tej poza ringiem. O miłość, o rodzinę, o siebie. W fabule pojawi się gwiazdorska obsada, a w roli głównej zobaczymy Piotra Stramowskiego.”

Jak podają media oraz nasze źródła, koprodukcją filmu zajmą się KSW i LFN, które zadbają m.in. o treningi aktorów. Premiera filmu przewidziana jest na jesień 2018 roku.

Piotr Stramowski poinformował o tej produkcji za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych:

Jak dotąd widywaliśmy Piotrka na galach jedynej w Polsce organizacji promującej kobiece sporty walki, Ladies Fight Night i wiemy, że mocno interesuje się on MMA. Wybór aktora do roli głównej naszym zdaniem bardzo trafny! A skoro LFN również będzie brać udział przy realizacji tego filmu, to z pewnością możemy liczyć także na obecność pięknych pań w tejże produkcji.

źródło: LFN

Jedyne, do czego można się przysłowiowo przyczepić, to tytuł. Z pewnością nie da się uniknąć porównań i nawiązań do dokumentu Sylwestra Latkowskiego z 2003 roku, pod tym samym tytułem, który nie przyniósł MMA dobrej sławy…

 

źródło: facebook, telemagazyn.pl

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRonda Rousey coraz bliżej podpisania kontraktu z WWE
Następny artykułStipe Miocic vs Francis Ngannou walką wieczoru gali UFC 220!

Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.