Walka dwóch raperów podczas kolejnej gali FEN we Wrocławiu potwierdzona

foto: facebook

Prezes Paweł Jóźwiak w magazynie sportów walki Puncher informował już wcześniej o tym, że jesienna gala FEN będzie inna niż zwykle. Dlaczego? Ze względu na ogłoszony właśnie freak fight między dwoma raperami.

Podczas gali we Wrocławiu odbędzie się także rewanżowe starcie o mistrzowski pas K-1 w kategorii do 77 kilogramów między Pawłem Biszczakiem a Wojciechem Wierzbickim. Prezes ogłosił dziś, iż w klatce FEN spotkają się dwaj raperzy – Arab i Ruby.

Arab, czyli Gabriel Al-Sulwi, już jakiś czas temu mówił o tym, że chętnie spróbowałby sił w MMA. Jak sam przyznał, po wielu problemach z uzależnieniem od marihuany, zbawienne okazały się treningi brazylijskiego jiu-jitsu.

Z kolei Ruby, czyli Bartłomiej Brzeziński, to członek znanej hip-hopowej grupy Ganja Mafia. Od jakiegoś czasu również wyrażał chęć startów w amatorskim MMA. Aktualnie trenuje pod okiem Tomasza Brondera w Silesian Cage Club.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMateusz Rębecki po FEN 18: „Kocham trenować, jest to coś pięknego”
Następny artykułKamil Łebkowski po przegranej na FEN 18: „To nie było moje ostatnie słowo”
Zakochana w MMA od chwili, gdy na gali KSW 13 w 2010 r. zobaczyła Krzyśka Kułaka wjeżdżającego do Spodka wozem opancerzonym, tuż przed walką z Vitorem Nobregą. Zaskakująco szybko połapała się, że KSW to nie nazwa sportu. Każda gala MMA to dla niej święto. Podczas pojedynków swoich ulubieńców zdziera gardło na doping, a w przerwach krytycznym okiem przygląda się organizacji gali i strojom publiczności (jak każda „baba”). W zawodnikach ceni nie tylko umiejętności, ale też pierwiastek szaleństwa. Uwielbia Conora McGregora, Mirko Cro Copa oraz Daniela Omielańczuka i Janka Błachowicza. Nie wyobraża sobie MMA bez komentarzy Jurasa i wkurza się, że jeszcze na to nie wpadli w Extreme Sports.