Site icon InTheCage.pl

10 najbardziej zabójczych sposobów na ubicie przeciwnika w oktagonie

10 najbardziej zabójczych sposobów na ubicie przeciwnika w oktagonie

Zastanawialiście się kiedyś, jaki sposób na znokautowanie zawodnika MMA jest najskuteczniejszy? Porządne uderzenia w stójce, a może gwałtowny ground and pound i dokończenie dzieła w parterze? Oto zestawienie 10 najskuteczniejszych rodzajów ciosów i metod walki oraz ich najprawdziwszych wirtuozów w federacji UFC.


#10
Oblique kicks Jona Jones’a – ukośne kopnięcia, które stanowią broń dewastującą dolne kończyny przeciwnika.

Znany nie tylko ze swojej wszechstronności w oktagonie, ale także, a może przede wszystkim – z nieposkromionego charakteru, były mistrz UFC w wadze półciężkiej, Jon Jones, nigdy tak naprawdę nie doznał prawdziwej porażki w zawodowym MMA. Lista rodzajów ciosów, którymi dysponuje Jones jest imponująca. Najgroźniejszą i budzącą największe kontrowersje bronią Bonesa są ukośne kopnięcia, które serwuje swoim przeciwnikom. Silne ciosy zadane stopą w nogę wykroczną, nad kolano lub prosto w nie, powodują niemal natychmiastowe cofniecie się oponenta i zaburzenie budowanego przez niego dystansu. Kopnięcia te są jednak przed wszystkim niesamowicie bolesne i mogą prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń ciała.
Joe Rogan wielokrotnie zwracał uwagę na to, iż kopnięcia tego rodzaju, powinny zostać uznane za zabronione, gdyż, w przeciwieństwie np. do dźwigni na kolano, którą zawodnik może odklepać, nie sposób jest obronić się przed nieodwracalnymi szkodami, jakie wywołują ukośne kopnięcia.


# 9
Kopnięcia Edsona Barbozy – odbierające przeciwnikowi siłę do dalszej walki.

Jeden z najszybszych strikerów w historii UFC, brazylijski wirtuoz muay thai, Edson Barboza i jego kopnięcia to prawdziwy postrach zawodników MMA. Barboza to jedyny zawodnik w historii UFC, któremu udało się zakończyć dwie walki za pomocą kopnięć: podczas UFC 123 w 2010 r. pokonał tak Mike Lullo, a następnie w ten sam sposób skończył Rafaello Oliveirę na gali UFC 162, niemal trzy lata później.
Nawet jeśli Edson nie wykańcza oponenta samymi kopnięciami, to stosuje je chętnie i w dużych ilościach, co niesamowicie osłabia stabilność i mobilność przeciwnika.

# 8
Volume punches Nicka Diaza – czyli dużo ciosów w jednym czasie robi robotę.

Starszego z braci Diaz nie widzieliśmy w oktagonie od stycznia 2015 r., gdy zmierzył się z Andersonem Silvą, a następnie został zawieszony na 18 miesięcy z powodu pozytywnych wyników testów na obecność niedozwolonych środków w organizmie.
Nick, który debiutował w MMA jako grappler, szybko udowodnił, że doskonale odnajduje się w prawdziwie wyniszczającej wojnie prowadzonej z przeciwnikami w stójce. Dzięki twardej szczęce i nieustraszonemu charakterowi, Nick idzie na przeciwnika bez specjalnego trzymania gardy i tylko czeka, aby wdać się w bijatykę, podczas której wyprowadza liczne i szybkie ciosy. Jest przy tym bardziej precyzyjny niż jego młodszy brat, Nate.
Jego widowiskowy i krwawy styl walki prezentowany w oktagonie, obfitujący w mocne wymiany ciosów, zapewnił mu grono wiernych fanów na całym świecie.


# 7
Cardio Caina Velasquez’a – nie do zmęczenia, niemal nie do pokonania.

Niesamowitym zaskoczeniem dla wielbicieli Caina była jego porażka na UFC 188 w Meksyku. Po tym pechowym pojedynku, podczas którego Velasquez musiał uznać wyższość Faricio Werduma, podkreślano wielokrotnie, że najgroźniejsza broń Caina – jego słynne cardio – została wykluczona z użytku w tej walce przez brak właściwej aklimatyzacji zawodnika w mieście, które znajduje się na wysokości 2240 m n.p.m. Tymczasem Werdum przystosował się do rzadszego powietrza przybywając na miejsce walki kilka tygodni wcześniej.
Zawodnicy w wadze ciężkiej nie mogą zazwyczaj poszczycić się taką wytrzymałością, aby walczyć na pełnym dystansie pięciu rund z równym zaangażowaniem i mocą. Cain Velasquez jest wyjątkiem. Poza doskonałym cardio, dysponuje także silnymi ciosami oraz umiejętnościami zapaśniczymi, co czyni go niesamowicie niebezpiecznym w oktagonie.


# 6
High kicks Mirko CroCopa – prawa noga: szpital, lewa noga: cmentarz.

Najlepsze podsumowanie siły i destrukcyjności kopnięć na głowę i szyję w wykonaniu Mirko to właśnie te kilka słów powyżej. Jeśli chcemy obejrzeć najlepsze walki CroCopa, to większość z nich zawiera właśnie ten bolesny element. Przy pomocy high kick’ów Chorwat skończył  m.in. Wanderleia Silvę, Alberto Rodrigueza, Igora Vovchanchyna oraz Aleksandra Emalianenko.  Już 29 grudnia podczas gali japońskiej organizacji MMA RIZIN, będziemy mogli zobaczyć Mirko w rewanżowym pojedynku z Wanderelei’em Silvą. Będzie kopane?


# 5
Dźwignia na ramię Rondy Rousey – i nie wywiniesz się.

Przy pomocy tej zabójczo skutecznej techniki Ronda poddała 11 swoich pierwszych przeciwniczek (3 w turniejach amatorskich, pozostałe 8 w profesjonalnym MMA). Rowdy dominowała w organizacji Strikeforce, a następnie w UFC. Swoje cztery pierwsze walki dla Strikeforce Rousey zakończyła szybciej niż w ciągu dwóch minut. 3 marca 2012 r. zmierzyła się z Mieshą Tate o tytuł mistrzyni dywizji koguciej. W pierwszej rundzie (4 min. 27 sek.) Ronda poddała rywalkę swoją popisową techniką, łamiąc jej przy tym rękę.
Po brutalnej odprawie, jaką zafundowała mistrzyni na gali UFC w Australii rok temu Holly Holm, czekamy na jej triumfalny powrót. Okazja ku temu już w grudniu, podczas pojedynku z groźną Amandą Nunes.


# 4
Ciosy proste Georges’a St-Pierre’a – dźgać, szturchać, żgać, kłuć…

Pochodzący z Montrealu zawodnik uważany jest za najwybitniejszego wojownika MMA wszech czasów. Poza dwiema porażkami w swojej karierze (z Mattem Serrą oraz Johnym Hendricksem) GSP odnosił same zwycięstwa nad takimi tuzami jak: Frank Trigg, Sean Sherk, Matt Hughes (dwukrotnie), BJ Penn, Thiago Alves, Dan Hardy, Josh Koscheck, Jake Shields, Carlos Condit oraz Nick Diaz.
Wszyscy podkreślają wszechstronność GSP: jego siłę, możliwość zadawania zabójczo szybkich ciosów i kopnięć w stójce oraz niesamowite umiejętności zapaśnicze. Ale i tak w swoich dziewięciu obronach tytułu mistrzowskiego wykorzystywał finalnie w poddawaniu oponentów swoje mordercze ciosy proste – niesamowicie mocne i skuteczne.

# 3
Jiu-Jitsu Demiana Maii

Od zawsze doceniany za umiejętności grapplerskie, posiadacz czarnego pasa w BJJ, Demian Maia, jakimiś dziwnym sposobem był pomijany, gdy chodziło o wybór pretendentów do posiadacza pasa mistrzowskiego w dywizji do 170 funtów. Tymczasem swoje pierwsze pięć walk dla federacji UFC Brazylijczyk wygrał poddając swoich przeciwników.
Patrząc na styl, jaki prezentuje Maia, nie da się nie zauważyć, z jaką łatwością panuje on nad oponentem w parterze oraz z jaką precyzją wykonuje „egzekucję”, np. przez duszenie. Wykorzystując  swoje niesamowite umiejętności zapaśnicze, Demian zainkasował w swoich 4 ostatnich walkach zaledwie 13 ciosów, włącznie z pojedynkiem z Carlosem Condit’em. W tej chwili Maia czeka na zwycięzcę walki Tyron Woodley vs. Stephen Thomson – wygląda na to, że Demian dostanie wreszcie title shot, w wieku 38 lat.


# 2
Precyzja i celność Andersona Silvy – a przy tym wszystkim nieprzewidywalność…

Pająk nie stosuje wciąż jednej i tej samej techniki. Ma rewelacyjny timing i refleks, co czyni go wyjątkowo trudnym do rozpracowania. Walczy tak, jak pozwala na to przeciwnik i dostosowuje się do niego.
Szybko i skutecznie egzekwuje swoje silne proste, śmiertelnie groźne ciosy łokciami oraz latające kolana. We wszystkim co robi jest precyzyjny jak szwajcarski zegarek i przez to groźniejszy niż 90% zawodników UFC.


# 1
H-Bomb Dana Hendersona – absolutny numer jeden wśród morderczych technik MMA.

H-Bomb to jedyna technika na tej liście, która ma własną nazwę, więc niech to samo wystarczy na potwierdzenie jej legendarnego statusu.
Cios serwowany prawą ręką, z siłą jak pocisk bazooki, zainkasowali w wieloletniej historii Hendersona w profesjonalnym MMA tacy zawodnicy jak: Renzo Gracie, Akira Shoji, Murilo Bustamante, Ryo Chonan, Akihiro Gono, Wanderlei Silva, Michael Bisping, Mauricio ‘Shogun’ Rua, Renato Sobral, Fedor Emelianenko, ‘Feijao’ Cavalcante oraz Tim Boetsch.
Podczas gali UFC 204 w Manchesterze, Hendo zakończył karierę w sposób, jakiego zazdrościć mu mogą wszyscy wielcy w tej branży: po niesamowicie emocjonującym i wyrównanym pojedynku z dużo młodszym aktualnym mistrzem wagi półciężkiej, Michael’em Bispingiem.
Henderson i jego H-Bomb przejdą do historii: on, jak wojownik z krwi i kości, zaś jego popisowy cios – jako najbardziej skuteczna broń MMA wszech czasów.


źródła: lowkickmma.com; dojodrifter.com; sherdog.com; mma-clip.blogspot.com; MMamania.com; uproxx.com; tumblr.com

Exit mobile version