Alex Pereira może wkrótce zmierzyć się z Joshem Hokitem. Według Ariela Helwaniego zestawienie byłego mistrza dwóch kategorii z kontrowersyjnym pretendentem do tytułu wagi ciężkiej jest obecnie realnie rozważane przez UFC. Na ten moment nie ma jednak podpisanego kontraktu, a organizacja nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji.
Obaj zawodnicy od kilku miesięcy pozostają w konflikcie, który wykracza poza standardowe medialne przepychanki. Josh Hokit wielokrotnie zaczepiał Alexa Pereirę, a jednym z najbardziej głośnych momentów było usunięcie Amerykanina z konferencji prasowej przed UFC Freedom 250 po jego konfrontacji z Brazylijczykiem.
Do kolejnych spięć dochodziło również później, już w Waszyngtonie. Teraz wszystko wskazuje na to, że ich konflikt może zostać rozwiązany w oktagonie.
UFC rzeczywiście rozważa to zestawienie
Pomysł walki Pereiry z Hokitem nabrał rozpędu po gali UFC Freedom 250. Hokit pokonał wówczas przez nokaut Derricka Lewisa, natomiast Pereira w swojej pierwszej walce w królewskiej kategorii wagowej przegrał przez nokaut z Cirylem Gane w pojedynku o tymczasowy pas.
Brazylijczyk nie zamierza jednak wracać do niższych kategorii i chce kontynuować karierę w wadze ciężkiej. Według Ariela Helwaniego jednym z rozważanych dla niego rywali jest właśnie Hokit.
Mogę powiedzieć, że po tym, jak trochę poszperałem i popytałem, zdecydowanie jest to coś, co jest obecnie rozważane.
Helwani podkreślił jednocześnie, że nie należy traktować tych informacji jako potwierdzenia walki. Na tym etapie UFC dopiero analizuje możliwość zorganizowania pojedynku.
Jest to coś, o czym się rozmawia. Walka nie jest jeszcze dopięta. Nie została podpisana, nie jest przypieczętowana ani oficjalnie potwierdzona. Ale zdecydowanie jest to pomysł i kierunek, który jest obecnie rozważany.
„Kto by pomyślał o tym na początku roku?”
Potencjalne zestawienie byłoby jednym z bardziej nieoczywistych pojedynków, jakie można było przewidzieć jeszcze kilka miesięcy temu. Pereira i Hokit mają za sobą zupełnie różne drogi, ale ich konflikt sprawił, że walka nabrała dodatkowego sportowego i medialnego znaczenia.
Helwani zwrócił uwagę, jak nieprawdopodobnie wyglądałaby ta konfrontacja z perspektywy początku roku.
Zobaczymy. To byłoby szalone. Kto by pomyślał na początku tego roku o walce Josh Hokit kontra Alex Pereira, jeśli rzeczywiście do niej dojdzie?
Dziennikarz jeszcze raz zaznaczył, że nie jest to gotowe zestawienie, ale pomysł znajduje się obecnie na stole.
To zdecydowanie jest temat. Zdecydowanie jest to coś, co jest obecnie omawiane i analizowane.
Hokit chce walki z Pereirą
Sam Hokit od dłuższego czasu zabiega o możliwość konfrontacji z Brazylijczykiem. Amerykanin wcześniej sugerował, że jeśli UFC nie zdecyduje się zestawić go z Gane’em, chciałby zmierzyć się właśnie z Pereirą. Stawką takiego pojedynku miałby być według niego status pretendenta do mistrzowskiego pasa. Hokit proponował nawet zestawienie w formule BMF, które mogłoby pełnić funkcję eliminatora do tytułu.
Pomysł zyskał dodatkowy sens po zwycięstwie Amerykanina nad Lewisem. Hokit pokazał wówczas, że mimo ogromnej różnicy gabarytów potrafi skutecznie rywalizować z bardziej doświadczonymi zawodnikami królewskiej kategorii.
Pereira chce zostać mistrzem wagi ciężkiej
Dla Pereiry potencjalna walka z Hokitem byłaby drugim występem w wadze ciężkiej. Brazylijczyk po zdobyciu pasów w kategorii średniej i półciężkiej chciał zostać pierwszym zawodnikiem w historii UFC z mistrzostwami w trzech dywizjach. Plany te zostały pokrzyżowane przez Gane, który zatrzymał go w pierwszej próbie zdobycia kolejnego tytułu. Pereira nie zamierza jednak rezygnować z celu i chce pozostać w wadze ciężkiej.
Jeśli UFC rzeczywiście zdecyduje się zestawić go z Hokitem, konflikt, który rozpoczął się od medialnych zaczepek, może wkrótce znaleźć swój finał w oktagonie.
Zobacz także: „Znokautuj go i wróć na szczyt” – Glover Teixeira wskazuje kolejnego rywala dla Alexa Pereiry
źródło: The Ariel Helwani Show
