Do rewanżu Conora McGregora z Maxem Hollowayem pozostało już tylko kilka dni, a kolejne znane nazwiska ze świata MMA dzielą się swoimi przewidywaniami przed walką wieczoru UFC 329. Tym razem głos zabrał mistrz kategorii piórkowej Alexander Volkanovski, który doskonale zna możliwości Hawajczyka. Australijczyk uważa, że jeśli Holloway będzie walczył tak, jak w ostatnich latach, powinien pokonać Irlandczyka. Ostrzega jednak, że powrót do dawnego stylu może zakończyć się dla niego bardzo źle.
Alexander Volkanovski trzykrotnie mierzył się z Maxem Hollowayem, dwukrotnie broniąc przeciwko niemu mistrzowskiego pasa UFC wagi piórkowej. Dzięki temu Australijczyk miał okazję obserwować, jak na przestrzeni lat ewoluował styl byłego czempiona.
Na swoim kanale YouTube mistrz UFC przeanalizował zbliżający się rewanż Hollowaya z Conorem McGregorem i wskazał element, który jego zdaniem może przesądzić o losach pojedynku.
To właśnie taki styl będzie potrzebny w walce z kimś takim jak Conor. Dobra praca z dystansu, unikanie jego pułapek. Korzystanie z prostego, odskakiwanie poza zasięg i schodzenie z linii ciosu, żeby nie nadziać się na potężne kontry, które Conor wciąż ma w swoim arsenale. Czy Max może dziś polegać wyłącznie na swojej dawnej presji i ogromnej liczbie wyprowadzanych ciosów? Nie. Uważam, że właśnie w ten sposób mógłby przegrać tę walkę. Ale Max, którego oglądamy obecnie, jest znacznie bardziej odpowiedzialny w defensywie. Sądzę, że będzie wystarczająco ostrożny, aby nie przyjmować zbyt wielu mocnych uderzeń.
Volkanovski zwrócił uwagę, że z każdą kolejną walką Holloway stawał się coraz dojrzalszym zawodnikiem. Według Australijczyka Hawajczyk nauczył się ograniczać niepotrzebną wymianę ciosów i znacznie lepiej kontroluje ryzyko, nie rezygnując przy tym z charakterystycznej aktywności.
Mistrz kategorii piórkowej podkreślił również, że McGregor nadal pozostaje niezwykle groźnym rywalem. Mimo pięcioletniej przerwy Irlandczyk wciąż dysponuje świetnym wyczuciem czasu i znakomicie wykorzystuje momenty, w których przeciwnicy zostawiają luki w defensywie. To właśnie dlatego, jego zdaniem, Holloway nie może pozwolić sobie na walkę w stylu sprzed kilku lat.
Volkanovski przeanalizował również fragmenty swoich pojedynków z Hawajczykiem oraz jego efektownego nokautu na Justinie Gaethje, wskazując, jak bardzo poprawiła się defensywa byłego mistrza UFC. Jednocześnie przypomniał, że największą bronią McGregora od lat pozostaje umiejętność schodzenia z linii ciosu i natychmiastowego odpowiadania precyzyjnymi kontrami.
Choć Australijczyk nie lekceważy szans powracającego po pięciu latach Irlandczyka, ostatecznie wskazał swojego faworyta.
Stawiam na zwycięstwo Maxa Hollowaya. Czy może skończyć tę walkę przed czasem? Oczywiście. Na 100%.
Zobacz także: Jakub Kaszuba poznał kolejnego rywala w PFL! Przed Polakiem jedno z największych wyzwań w karierze
źródło: YouTube / Alexander Volkanovski | foto: Mike Roach/Zuffa LLC
