Alexander Volkanovski wytypował zwycięzcę długo wyczekiwanego rewanżu pomiędzy Alexandre’em Pantoją a Joshuą Vanem. Były mistrz UFC uważa, że Amerykanin może sprawić Brazylijczykowi ogromne problemy dzięki swojej szybkości, kombinacjom oraz coraz lepszej obronie przed sprowadzeniami. „Wybieram Joshuę Vana”.
Do rewanżowego starcia Alexandre Pantoji z Joshuą Vanem dojdzie już 19 września podczas gali UFC 331. Pierwsze spotkanie obu zawodników na UFC 323 zakończyło się w bardzo nietypowych okolicznościach. Brazylijczyk doznał kontuzji ręki i nie był w stanie kontynuować pojedynku, a mistrzowski pas trafił w ręce Vana.
Van zdążył już udowodnić, że zdobycie tytułu nie było przypadkiem. Na UFC 328 stanął do pierwszej obrony pasa przeciwko Tatsuro Tairze i znokautował Japończyka w piątej rundzie.
Teraz przed Vanem znacznie trudniejsze zadanie. Jego rywal doskonale zna jego możliwości, a Pantoja pozostaje jednym z najbardziej niebezpiecznych zawodników w kategorii muszej. Mimo to Alexander Volkanovski po dokładnej analizie pojedynku postawił właśnie na aktualnego mistrza.
„Joshua Van może sprawić mu ogromne problemy”
Volkanovski zwrócił uwagę przede wszystkim na różnice w stylach obu zawodników. Pantoja jest niezwykle agresywny w stójce i często rusza do przodu, aby skrócić dystans i przejść do klinczu. Zdaniem Australijczyka może to być jednak bardzo ryzykowne przeciwko Vanowi.
Joshua Van jest jak mała rakieta. Uwielbia walczyć na środku dystansu i składać potężne kombinacje. Masz Pantoję, który lubi iść do przodu i agresywnie wchodzić w rywala. Przeciwko Joshui Vanowi może to być duży problem. On jest bardzo dobry i poukładany. Prawdopodobnie ma najlepsze kombinacje w UFC. Potrafi wyprowadzić pięć czy sześć ciosów w kombinacji w ułamku sekundy.
Volkanovski uważa jednocześnie, że Pantoja będzie próbował wykorzystać swoją największą przewagę, czyli walkę w zwarciu i parterze. Brazylijczyk jest niezwykle silny fizycznie i potrafi zamienić nawet pozornie niewinną sytuację w pozycję prowadzącą do poddania.
Zdaniem byłego mistrza Van będzie jednak trudnym zawodnikiem do sprowadzenia ze względu na swoją budowę ciała.
„Jest niski, krępy i bardzo trudno zejść pod niego”
Volkanovski odniósł się do własnych doświadczeń, ponieważ sam ma podobną budowę ciała do Vana. Według niego kompaktowa sylwetka Amerykanina może mieć ogromne znaczenie w obronie przed zapasami Pantoji.
Joshua Van jest niski i kompaktowy, więc już będzie pod nim. Jeśli jesteś pod kimś i próbujesz go sprowadzić, bardzo trudno jest to zrobić. Ja mam podobną budowę ciała. Jestem niski i krępy, bardzo trudno zejść pod moje biodra. Czy Pantoja może go sprowadzić? Oczywiście. Nie zrozumcie mnie źle. Ale moim zdaniem Joshua Van będzie cały czas pracował nad obroną przed sprowadzeniami. Widzieliśmy, że w ostatniej walce był w tym całkiem dobry.
Australijczyk podkreślił też, że Van powinien czerpać ogromną pewność siebie z poprzedniego pojedynku. Mistrz nie tylko przetrwał trudne momenty w parterze, ale potrafił wrócić do stójki i ostatecznie sam zakończył walkę przed czasem.
Volkanovski zauważył, że Amerykanin podczas przygotowań będzie musiał wielokrotnie znajdować się w niekomfortowych pozycjach, aby przyzwyczaić się do presji Pantoji.
„Pantoja jest cholernie wytrzymały”
Były mistrz UFC nie ma jednak wątpliwości, że Brazylijczyk pozostaje ogromnym zagrożeniem. Początkowo Volkanovski sam skłaniał się ku zwycięstwu Pantoji, właśnie ze względu na jego siłę, odporność i umiejętność walki w późniejszych rundach.
Pantoja jest po prostu niesamowicie twardy. Czasami wydaje mi się, że zaczyna się męczyć. Myślę sobie: ‘O, to jest moment, w którym wszystko zacznie się zmieniać’. A potem nagle znowu zaczyna dominować, przejmuje walkę w swoje ręce i robi swoje. Nie spodziewam się, że to będzie łatwa walka dla Joshuy Vana. Nie ma takiej możliwości. Nawet jeśli Pantoja nie będzie sprowadzał go do parteru, to nadal nie będzie łatwa walka. Jest twardy, będzie rzucał szalone ciosy i cały czas będzie na nim siedział.
Ostatecznie Volkanovski zmienił jednak swój typ. Jego zdaniem Van ma obecnie większe doświadczenie, większą pewność siebie i przede wszystkim coraz lepiej rozumie, czego potrzebuje, aby zatrzymać Pantoję.
Czy Pantoja może go po prostu zdominować siłą i doprowadzić do pozycji, której chce? Być może. Ale wybieram Joshuę Vana. Myślę, że zada więcej znaczących obrażeń. Nie chcecie, żeby ta walka trafiła do parteru. Pantoja wie, jak zdobyć plecy i jak zapiąć poddanie. Joshua Van pokazał dobrą obronę przed poddaniami i odporność, ale z Pantoją nie chcecie spędzać tam czasu.
Volkanovski zwrócił również uwagę na rozwój Vana poza samymi walkami. Australijczyk miał okazję trenować z aktualnym mistrzem i zauważył, że Amerykanin bardzo mocno interesuje się aspektami grapplingu oraz chce rozumieć, dlaczego przeciwnicy wykonują określone ruchy.
Zdaniem „Volka” właśnie takie podejście może zrobić różnicę w rewanżu. Van ma już za sobą walkę o mistrzostwo, pięciorundowy pojedynek z Tairą oraz doświadczenie w sytuacjach, w których musiał wychodzić z trudnych pozycji.
Volkanovski jest więc przekonany, że mistrz może po raz drugi pokonać Pantoję, tym razem bez kontuzji Brazylijczyka i w pełnym dystansie. Jednocześnie Australijczyk zaznacza, że jeśli Van nie będzie odpowiednio ostrożny, siła i grappling byłego mistrza mogą w każdej chwili odwrócić losy pojedynku.
Zobacz także: Alexander Volkanovski przed UFC 333: „Nie pokonasz mnie przez 25 minut”
źródło: kanał YouTube Alexandra Volkanovskiego

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)




















