Alexander Volkanovski już wkrótce stanie do kolejnej obrony mistrzowskiego pasa UFC w kategorii piórkowej, a jego przeciwnikiem będzie niepokonany Movsar Evloev. Australijczyk, który przed walką skończy 38 lat, przyznał, że zdaje sobie sprawę z wieku i nie zamierza ignorować sygnałów wysyłanych przez organizm. Jednocześnie Volkanovski podkreślił, że obecnie nie planuje kończyć kariery i po walce ponownie rozważy wszystkie dostępne możliwości.

Alexander Volkanovski od dłuższego czasu mierzy się z narracją dotyczącą swojego wieku. Australijczyk nie ukrywa, że 38 lat to wiek, w którym niewielu zawodników nadal rywalizuje na najwyższym poziomie, ale tym razem sam postanowił wykorzystać ten fakt jako element historii przed walką z młodszym i niepokonanym Movsarem Evloevem.

Mistrz UFC przekonuje, że wciąż czuje się świetnie i wierzy, że pojedynek z Rosjaninem może pokazać jego najlepszą wersję.

Jest powód, dla którego tak rzadko się to zdarza. To nie jest coś łatwego. Będę o tym mówił, ponieważ uważam, że dodaje to tej historii. Wiele osób będzie o tym myślało i chcę, żeby o tym myśleli. Zawsze mówiłem, że uwielbiam być underdogiem. Uwielbiam historie, w których ktoś jest underdogiem. Mam więc młodego, niepokonanego zawodnika, który mierzy się ze starym, 38-letnim gościem. Uważam, że to świetna historia. Naprawdę wierzę, że podczas tej walki albo po niej powiecie: cholera, to najlepszy Volkanovski, jakiego kiedykolwiek widzieliśmy. Nie mówię, że jestem w swoim prime. Mam 38 lat i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Jednocześnie nadal wierzę, że jestem świetnym zawodnikiem i nadal wierzę, że jestem lepszy od tych gości. Teraz mam okazję to pokazać.

Volkanovski jest przekonany, że stylistyka Evloeva może wyjątkowo dobrze odpowiadać jego umiejętnościom. Nie oznacza to jednak, że Australijczyk spodziewa się łatwego pojedynku.

„Nic mnie nie zaskoczy”

Evloev zapowiada, że jest gotowy na walkę w stójce, ale jednocześnie wielokrotnie podkreślał, że będzie w stanie sprowadzać Volkanovskiego do parteru. Mistrz uważa, że jego rywal może mieć problemy, jeśli nie będzie w stanie narzucić własnego stylu.

Nic mnie nie zaskoczy. Nawet kiedy mówię, że zmuszę go do walki w stójce, nie oczekuję, że będzie tam kompletnie bezradny. Nadal uważam, że jest bardzo wyrachowany w stójce. Wiemy, że wie, co robi, szczególnie kiedy kontroluje sytuację. Ciekawie będzie zobaczyć, jak poradzi sobie w stójce, kiedy nie będzie mógł dyktować warunków, kiedy po prostu będzie musiał walczyć, bo nie będzie miał możliwości wyprowadzania prób obaleń. To ja będę w jego przestrzeni i będę zmuszał go do walki. Zobaczymy. Dla mnie nic mnie nie zaskoczy. Nawet kiedy mówię, że zmuszę go do walki w stójce, nie uważam, że będzie tam łatwo. Nikt nie jest łatwy. Nie byłbyś w tym miejscu, gdyby było łatwo.

Volkanovski został również zapytany o możliwość obalenia go przez Evloeva. Rosjanin pozostaje niepokonany i ma za sobą serię zwycięstw, w których jego zapasy odgrywały kluczową rolę. Australijczyk uważa jednak, że jego przeciwnik może przeceniać znaczenie ostatnich udanych sprowadzeń na jego osobie.

Myślę, że on w to wierzy, ale jednocześnie pewnie ma jakieś wątpliwości. Zawsze będziesz wierzył w siebie. Pewnie patrzy na to w ten sposób: ma 38 lat, a w ostatniej walce z Lopesem dał się obalić, więc pewnie myśli: tak, ja na pewno go obalę. Ale są powody, dla których Lopes mnie obalił. Może sobie tak myśleć i wszystko jest w porządku. Jeśli jednak naprawdę jest aż tak pewny siebie, to może być dla niego jeszcze gorzej. Nie powinno go zaskoczyć, jeśli nie będzie w stanie mnie obalać, ale jeśli jednak go to zaskoczy, zacznie się męczyć i zacznie panikować, wtedy będzie to dla niego koszmar. Myślę więc, że na pewno przygotowuje się na dobrego zawodnika w obronie przed zapaśnikiem.

Volkanovski będzie obserwował własny organizm

Australijczyk w przeszłości otwarcie mówił, że jeżeli w walce zacznie zauważać wyraźne oznaki pogarszającej się sprawności, będzie musiał uczciwie spojrzeć na swoją sytuację. Jak podkreśla, nie jest to element marketingu, lecz rzeczywiste podejście do własnej kariery.

Volkanovski zaznacza jednak, że obecnie podczas treningów nie zauważa problemów, które miałyby sugerować konieczność zakończenia kariery.

W stu procentach. Jeśli zauważyłbym coś takiego w klatce, to tak. Szczerze mówiąc, nie zauważam tego podczas treningów. Ale jeśli miałbym to zauważyć w walce, oczywiście. Mówiłem o tym już przed ostatnią walką, a wiele osób patrzyło na to i myślało: o kurczę, zobaczcie, jak on mówi. Po prostu nie rozumieją, że jestem szczery. Taki właśnie jestem. Śmieszne jest to, że ludzie mogą pomyśleć: Alex chyba jest już tylko częściowo zaangażowany. A ja mówiłem dokładnie to samo przed walką w Sydney. I zobaczcie, co się wydarzyło. Wyszedłem tam i sprawiłem, że wyglądało to łatwo, mimo że miałem pewne problemy przed tamtą walką.

Volkanovski zaznaczył, że podobne podejście będzie obowiązywało również przed starciem z Evloevem. Jeżeli pojedynek przyniesie poważne problemy zdrowotne, mistrz będzie musiał ponownie przeanalizować swoją przyszłość.

„Nie planuję przechodzić na emeryturę”

Jednocześnie 38-letni obecnie Volkanovski nie zamierza składać deklaracji o zakończeniu kariery. Australijczyk podkreśla, że znajduje się w komfortowej sytuacji, ponieważ dzięki swojej pozycji w UFC oraz działalności poza oktagonem nie musi walczyć wyłącznie ze względów finansowych.

To pozwala mu podejmować decyzje dotyczące dalszej kariery na własnych warunkach.

Jeśli w tej walce doznam obrażeń, mówiłem o tym już wcześniej: w porządku, kończymy. Jeśli wszystko pójdzie bardzo źle, kończę. Tak samo będzie tym razem. Jestem w uprzywilejowanej sytuacji, ponieważ mogę zdecydować, czy chcę walczyć, czy nie. Mam szczęście, że zbudowałem swoją markę również poza walkami, dzięki platformie UFC. Teraz, dzięki Cookowi i innym rzeczom, mam wiele możliwości, które pojawiają się na mojej drodze. Jestem w świetnej sytuacji. Nie muszę walczyć, ale wybieram walkę. Biorę pod uwagę wszystkie możliwości i czuję, że właśnie teraz walka jest właściwym wyborem. Zobaczymy. Zaraz po tym będę ponownie analizował wszystkie opcje.

Volkanovski zaznaczył przy tym, że nie planuje obecnie emerytury. Nie wykluczył jednak, że po pojedynku jego spojrzenie na sytuację może się zmienić.

Nie planuję przechodzić na emeryturę. Ale po walce mogę pomyśleć: wiecie co, jednak kończymy. Nigdy nie wiadomo. Ale taki nie jest obecnie plan.

Czy to ostatnia walka Volkanovskiego w kategorii piórkowej?

W dalszej części rozmowy Brett Okamoto przedstawił własną interpretację przyszłości mistrza. Dziennikarz uważa, że niezależnie od wyniku starcia z Evloevem Volkanovski może być już blisko końca swojej przygody w kategorii piórkowej i ponownie spróbować swoich sił w wadze lekkiej.

Australijczyk nie potwierdził jednak jednoznacznie takiego scenariusza. W rozmowie skupił się przede wszystkim na tym, że w kategorii lekkiej znajduje się wielu zawodników, którzy również muszą otrzymać swoje szanse.

Zawsze mówiłem, że trzeba zasłużyć na swoje miejsce. Gdybym obronił tytuł przed nim, być może byłbym w pozycji, żeby spróbować tego ponownie. Ale w wadze lekkiej również jest tak wielu zawodników, którzy na to zasługują. Wiecie, jaki jestem, jeśli chodzi o przeskakiwanie kolejki. Nie wiem, czy pozwoliłbym na coś takiego, a gdybym to zrobił, miałbym wrażenie, że sam sobie szkodzę jako mistrz w swojej kategorii. Nie wiem, czy naprawdę jestem w takiej pozycji. Nie widzę więc, żeby to miało się wydarzyć. Ale jeśli taka możliwość pojawi się na mojej drodze, nie mówię ‘nie’.

Volkanovski pozostawił tym samym otwartą kwestię ewentualnego powrotu do kategorii lekkiej. Przypomniał również, że jeżeli odpowiednia możliwość pojawi się przed nim w odpowiednim momencie, będzie gotowy ją rozważyć.

Na razie jego uwaga pozostaje jednak skupiona na Movsarze Evloevie i kolejnej obronie mistrzowskiego pasa w kategorii piórkowej.

Zobacz także: Movsar Evloev przed walką o pas UFC z Alexandrem Volkanovskim: „Jestem w swoim prime”

źródło: ESPN MMA / YouTube, rozmowa Bretta Okamoto z Alexandrem Volkanovskim | foto: Chris Unger/Zuffa LLC