Site icon InTheCage.pl

Arkadiusz Wrzosek pod wrażeniem Rakicia. Tak ocenia jego szanse z Marcinem Tyburą

Arkadiusz Wrzosek pod wrażeniem Rakicia. Tak ocenia jego szanse z Marcinem Tyburą

Aleksandar Rakić już 1 sierpnia zadebiutuje w kategorii ciężkiej podczas gali UFC w Belgradzie. Rywalem byłego pretendenta do pasa wagi półciężkiej będzie Marcin Tybura. Przed tym starciem głos zabrał Arkadiusz Wrzosek, który w ostatnich tygodniach trenował z Serbem w American Top Team i nie ukrywa, że był pod ogromnym wrażeniem jego umiejętności.

Rakić przez lata rywalizował w limicie do 93 kilogramów, jednak po serii problemów zdrowotnych i trudnych cięciach wagi zdecydował się na przejście do królewskiej dywizji. Wrzosek miał okazję spędzić z nim wiele czasu na matach ATT i uważa, że UFC może zyskać bardzo groźnego zawodnika w wadze ciężkiej.

„To człowiek, który zrobił na mnie ogromne wrażenie”

Polak przyznał, że spośród wszystkich zawodników, których spotkał podczas pobytu na Florydzie, właśnie Rakić należał do tych, którzy zaimponowali mu najbardziej.

Ja myślę, że Aleks Rakić. Z nim najwięcej robiłem. Tak naprawdę większość rzeczy wykonywaliśmy razem w parze. Było tam wielu świetnych zawodników, ale Rakić i Renan Ferreira to są ludzie, którzy zrobili na mnie największe wrażenie pod względem umiejętności. Wiadomo, że wyniki walk czasem mogą być różne, ale oni walczą na najwyższym światowym poziomie. Aleks jest praktycznie całe życie w czołówce UFC i te umiejętności, które posiada na sali, są naprawdę niesamowite. Gdyby ktoś nie znał ich kariery, pomyślałby, że patrzy na mistrzów UFC.

Wrzosek szczególnie zwrócił uwagę na wszechstronność Serba.

Parter i zapasy są u niego na bardzo wysokim poziomie, a stójka jeszcze wyższym. To zawodnik, od którego naprawdę można się uczyć. Najbardziej imponuje to, jak wywiera ciągłą presję. Nieważne, czy to sparing, czy jakieś zadaniowe rundy. Cały czas czujesz, że pracujesz z zawodnikiem absolutnego światowego poziomu.

„Trzeba być zawodnikiem światowego poziomu, żeby mu dorównać”

Choć Rakić w ostatnich latach przeplatał dobre występy porażkami, Wrzosek uważa, że kibice nie znają całej historii.

Wiemy, jaki jest Aleks Rakić i wiem, co on potrafi. Jestem przekonany, że trzeba być zawodnikiem na mega światowym poziomie, żeby się mu przeciwstawić albo w ogóle dorównać. Ostatnio miał kilka porażek, ale znam też historię, której ludzie nie widzą w mediach. Miał bardzo poważne problemy zdrowotne i ciężkie kontuzje. Długo dochodził do siebie i walczył z tym wszystkim przez lata. Trochę mu współczuję, bo wiem, ile go to kosztowało.

Jednocześnie zawodnik KSW zaznacza, że przed Serbem stoi niezwykle trudne zadanie.

Myślę, że każda walka Marcina Tybury w UFC to wyzwanie. Marcin od wielu lat jest jednym z najlepszych ciężkich na świecie i mierzy się wyłącznie z czołówką. Dlatego nie sądzę, żeby poziom Aleksa Rakicia go zaskoczył, bo Tybura walczył już z zawodnikami tej klasy, a może nawet mocniejszymi.

„To po prostu zawodnik na wagę ciężką”

Wrzosek zdradził również, że był zaskoczony warunkami fizycznymi Rakicia po przejściu do królewskiej kategorii.

Ważył około 112 kilogramów, praktycznie tyle samo co ja. Jest bardzo umięśniony i prawie mojego wzrostu. Powiedział mi, że zbijanie do 93 kilogramów było już dla niego ogromnym problemem. Po walkach przez miesiąc albo dwa dochodził do siebie, dlatego zdecydował się na zmianę kategorii. Patrząc na zawodników UFC w wadze ciężkiej, myślę, że będzie od wielu z nich po prostu większy. To zawodnik stworzony do tej kategorii. Bardzo wysoki, bardzo silny i świetnie zbudowany. Nawet byłem zdziwiony, że ważył kilka kilogramów mniej ode mnie, bo jego nogi są potężniejsze od moich. To trochę taka anomalia.

Już 1 sierpnia podczas gali UFC w Belgradzie przekonamy się, jak Rakić odnajdzie się w nowej dywizji. Na jego drodze stanie doświadczony Marcin Tybura, który od lat należy do ścisłej światowej czołówki kategorii ciężkiej.

Zobacz takżeArkadiusz Wrzosek po wizycie w ATT zmienił spojrzenie na UFC? Wymowna odpowiedź przed KSW 119

Exit mobile version