Odważna teza czy przesada? Arman Tsarukyan postanowił porównać się do jednego z największych dominatorów w historii MMA. I nie miał żadnych wątpliwości, kto wyszedłby zwycięsko.
Ormiański zawodnik, który czeka na swoją szansę walki o pas UFC, nie tylko podkreśla swoją formę, ale też… stawia się ponad Khabibem Nurmagomedovem. Tak – tym niepokonanym, 29-0 Khabibem.
„Jestem bardziej wszechstronny”
Arman Tsarukyan w rozmowie z Hassanem Yosufim został zapytany wprost, jak wyglądałaby jego walka z Khabibem w najlepszej formie.
To byłaby pewnie decyzja. Moje umiejętności byłyby moją największą przewagą. Jestem bardziej wszechstronny niż on.
Krótko, konkretnie i bez zawahania.
Problem w tym, że mówimy o Khabibie…
Dla przypomnienia – Khabib Nurmagomedov zakończył karierę z bilansem 29-0, kończąc w ostatnich walkach takie nazwiska jak Conor McGregor, Dustin Poirier czy Justin Gaethje.
Czyli dokładnie tych gości, których większość dywizji lekkiej nawet nie była w stanie zatrzymać, a co dopiero zdominować.
Tsarukyan ma argumenty… ale
Nie można powiedzieć, że Tsarukyan rzuca te słowa kompletnie bez pokrycia. Jest na fali pięciu zwycięstw z rzędu, pokonał m.in. Charlesa Oliveirę i poddał Dana Hookera.
Tyle że jego historia z czołówką ma też drugą stronę – porażkę z Islamem Makhachevem w debiucie UFC, a po drodze trafiła mu się również przegrana z Mateuszem Gamrotem.
Pewność siebie na najwyższym poziomie
Tsarukyan pozostaje aktywny, walczy także w grapplingu i czeka na swoją szansę w UFC. Problem w tym, że zanim zacznie wygrywać z legendami… wypadałoby najpierw dostać walkę o pas. Na razie jednak celuje wysoko. Bardzo wysoko. I najwyraźniej… już wygrał z Khabibem. Przynajmniej w swojej głowie.
Zobacz także: Nate Diaz odrzucił trylogię z Conorem McGregorem: „Nie chcę kończyć jego historii”
źródło: Hassan Yosufi | foto: Steven Ryan/Getty Images North America/Getty Images
