Arman Tsarukyan zdaje sobie sprawę, że pojedynek z Mauricio Ruffym może być najważniejszym występem w jego dotychczasowej karierze. Ormianin wciąż znajduje się na pierwszym miejscu rankingu wagi lekkiej UFC, ale po utracie szansy na walkę o pas w 2025 roku nadal nie otrzymał kolejnej okazji na zdobycie mistrzostwa. Przed UFC 331 Tsarukyan otwarcie przyznaje, że ewentualna porażka może na długo zamknąć mu drogę do pojedynku o złoto.
Arman Tsarukyan miał walczyć o mistrzowski pas wagi lekkiej UFC już w styczniu 2025 roku. Ormianin miał zmierzyć się wówczas z Islamem Makhachevem, jednak tuż przed galą wycofał się z pojedynku z powodu kontuzji pleców.
Od tamtej pory minęło już wiele miesięcy, a Tsarukyan nadal nie doczekał się kolejnej walki o tytuł. Co więcej, pomimo braku mistrzowskiego pojedynku utrzymał pozycję numeru jeden w rankingu kategorii lekkiej. Na UFC 331 zamiast ponownie stanąć naprzeciwko mistrza, zmierzy się jednak z jednym z najbardziej niebezpiecznych zawodników młodego pokolenia – Mauricio Ruffym. Dla Tsarukyana jest to starcie o ogromnym znaczeniu.
Sam zawodnik traktuje je wręcz jako walkę o możliwość walki o pas.
Traktuję Mauricio Ruffiego jako mojego rywala w walce o pas. Każda walka jest dla mnie ważna. Daję z siebie wszystko na każdym obozie przygotowawczym.
Tsarukyan nie ukrywa przy tym, że presja przed UFC 331 będzie wyjątkowo duża. Jego zdaniem porażka może sprawić, że perspektywa mistrzowskiego pojedynku znacząco się oddali.
Jeśli przegram tę walkę, nigdy nie dostanę walki o pas. Dlatego jestem na ten pojedynek bardzo zmotywowany, bardzo głodny. Pracowałem tak ciężko na ten moment.
„Nie lekceważę jego stójki”
Na papierze Tsarukyan wydaje się zawodnikiem posiadającym argumenty pozwalające mu kontrolować przebieg pojedynku. Ormianin słynie przede wszystkim z bardzo mocnych zapasów i świetnej pracy w parterze, podczas gdy Ruffy preferuje przede wszystkim walkę w stójce.
To właśnie dlatego wielu obserwatorów spodziewa się, że Tsarukyan będzie próbował możliwie szybko przenieść pojedynek do parteru.
Sam zawodnik nie zamierza jednak podchodzić do rywala schematycznie. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Ruffy posiada wystarczające umiejętności, aby zakończyć pojedynek jednym uderzeniem.
Nigdy go nie lekceważę, szczególnie jego stójki. Muszę być bardzo mądry podczas walki, ponieważ ma mocny cios i znokautował wielu zawodników.
Tsarukyan nie zamierza więc za wszelką cenę realizować swojej przewagi grapplerskiej bez odpowiedniego przygotowania. Jeden błąd w próbie sprowadzenia czy wejście w nieodpowiednim momencie może bowiem otworzyć Ruffy’emu drogę do jego najmocniejszej broni.
Tsarukyan ma już gotowy plan
Mimo świadomości zagrożenia Ormianin pozostaje bardzo pewny siebie przed najważniejszym występem. Tsarukyan uważa, że odpowiednie przygotowanie pozwoli mu wykorzystać jego najmocniejsze strony i nie dać rywalowi okazji do rozstrzygnięcia pojedynku w stójce.
Teraz moja kolej. Mam dobry plan na tę walkę. Zadziała bardzo dobrze. Nie mówię, że będzie łatwo. To będzie trudna walka, ale odniosę zwycięstwo.
Tsarukyan będzie więc chciał połączyć swoje zapasy i grappling z ostrożną pracą w stójce. Kluczowe może okazać się przede wszystkim to, czy zdoła narzucić Ruffy’emu własne tempo i zmusić go do walki w obszarach, w których Ormianin czuje się najbardziej komfortowo.
Walka o przyszłość w wadze lekkiej
Starcie z Ruffym może mieć dla Tsarukyana znacznie większe znaczenie niż zwykła pozycja w rankingu. Ormianin od dawna znajduje się w ścisłej czołówce dywizji, ale wciąż nie udało mu się zdobyć upragnionej szansy na mistrzostwo.
Wycofanie z walki z Makhachevem sprawiło, że musiał rozpocząć kolejną drogę na szczyt. Teraz, mimo utrzymywania pierwszego miejsca w rankingu, ponownie musi udowodnić swoją wartość w oktagonie.
Porażka z Ruffym mogłaby mocno skomplikować jego sytuację. Zwycięstwo z kolei powinno przybliżyć go do kolejnego pojedynku o najwyższą stawkę – szczególnie jeśli uda mu się pokonać niebezpiecznego stójkowicza w przekonującym stylu.
Tsarukyan doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego przed UFC 331 nie mówi o kolejnym zwykłym kroku w swojej karierze. Dla niego jest to próba odzyskania drogi prowadzącej do mistrzowskiego pasa.
Pojedynek Arman Tsarukyan – Mauricio Ruffy będzie co-main eventem gali UFC 331, która odbędzie się 19 września. W walce wieczoru Joshua Van po raz kolejny stanie do obrony mistrzowskiego pasa wagi muszej, a jego rywalem będzie były czempion Alexandre Pantoja. Na karcie walk pojawi się również polska supergwiazda – Iwo Baraniewski.
Zobacz także: UFC 331 – karta walk. Gdzie i jak oglądać galę z udziałem Iwo Baraniewskiego?
źródło: kanał YouTube Armana Tsarukyana

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















