Już w sobotę Artur Szpilka wróci do klatki KSW, gdzie podczas gali XTB KSW 120 w Gdyni zmierzy się z Augusto Sakaiem. Przed tym pojedynkiem były pięściarz wrócił jednak wspomnieniami do przegranej z Arkadiuszem Wrzoskiem i przyznał, że do dziś ma żal do byłego rywala za to, że nie zgodził się na natychmiastowy rewanż.

Przed zbliżającą się galą XTB KSW 120 Artur Szpilka był gościem programu Klatka po Klatce, prowadzonego przez Artura Mazura. Choć głównym tematem rozmowy był sobotni pojedynek z Augusto Sakaiem, nie mogło zabraknąć pytań o potencjalny rewanż z Arkadiuszem Wrzoskiem.

Były pretendent do mistrzostwa świata w boksie przyznał, że sprawa wciąż budzi w nim emocje, choć obecnie skupia się wyłącznie na najbliższym występie.

„Mam prywatnie żal do Arka”

Szpilka podkreślił, że nie ma pretensji o samą porażkę, bo błąd należał do niego. Nie ukrywa jednak, że liczył na drugą walkę, zwłaszcza że pierwsza zakończyła się błyskawicznie i – jak sam uważa – nie pozwoliła pokazać pełni swoich umiejętności.

Dobrze, że poruszyłeś ten temat, ale to nie jest odpowiednia pora, bo przede mną walka z Augusto Sakaiem. Odnosząc się jednak do tego, powiem tak – bardzo mam prywatnie żal do Arka. Gdyby ta walka wyglądała odwrotnie, że nawet nie zdążyłbym nic pokazać i nie byłoby praktycznie żadnej wymiany, to po prostu dałbym rewanż. Oczywiście nie mam pretensji o sam wynik, bo to była moja wina, a nie jego, ale przegrałem i uważam, że po takim przebiegu powinno dojść do drugiej walki. Tego mi zabrakło i właśnie o to mam do niego żal.

Jednocześnie zaznaczył, że na ten moment temat rewanżu schodzi na dalszy plan.

Skoro on podjął taką decyzję, to ja też na razie tej walki nie potrzebuję. Patrzę wyżej, patrzę wysoko. Teraz mam przed sobą Augusto Sakaia i to jest mój jedyny cel. Jeśli nie wygram tej walki, to całe gadanie o kolejnych rywalach nie będzie miało żadnego znaczenia. Do tego tematu możemy wrócić po gali.

„To byłby dla mnie punkt honoru”

Szpilka przyznał również, że gdyby role się odwróciły, sam zrobiłby wszystko, aby doprowadzić do natychmiastowego rewanżu.

Gdyby sytuacja była odwrotna, poszedłbym do KSW i powiedział: słuchajcie, chcę rewanżu z Wrzoskiem, bo inaczej nie walczę. Jestem takim człowiekiem. To byłby dla mnie punkt honoru. Nie chciał tej walki? Szkoda. Już tego nie rozpatruję. Idę swoją drogą.

„Był celem numer jeden”

Szpilka odniósł się również do ostatniej porażki Wrzoska ze Stefanem Vojčákiem. Jak przyznał, nie zamierza dobijać kolegi po nieudanym występie, ale nie ukrywa, że wynik tej walki zmienił jego plany.

Szkoda. Gdyby Arek wygrał tę walkę, to – jeśli wszystko ułożyłoby się po mojej myśli – byłby dla mnie celem numer jeden. Teraz troszeczkę spadł z tej drabinki.

Już w sobotę Szpilka stanie jednak przed zupełnie innym wyzwaniem. Podczas gali XTB KSW 120 w Gdyni były pięściarz zmierzy się z byłym zawodnikiem UFC Augusto Sakaiem. Ewentualne zwycięstwo może ponownie otworzyć mu drogę do największych pojedynków w królewskiej kategorii wagowej.

Zobacz takżeArtur Szpilka przed XTB KSW 120: „To będzie moje najtrudniejsze wyzwanie w MMA”

źródło: YouTube / Klatka po Klatce