Artur Szpilka stoczy jeszcze jedną walkę przed zakończeniem 2026 roku. Czwarty zawodnik rankingu kategorii ciężkiej pojawi się 19 grudnia na XTB KSW 124 w Gliwicach. Organizacja na razie nie zdradziła, z kim zmierzy się były pięściarz.

Dla „Szpili” będzie to okazja do przedłużenia bardzo dobrej serii. 37-latek wygrał trzy ostatnie pojedynki i coraz mocniej zaznacza swoją obecność w czołówce królewskiej kategorii wagowej KSW.

Choć nazwisko najbliższego rywala pozostaje nieznane, sam Szpilka podgrzał atmosferę wokół swojego powrotu. W relacji na Instagramie zasugerował, że nie zamierza wybierać prostszej drogi.

Jak widzieliście, moi drodzy, wracam. 19 grudnia, Gliwice. Mogę wam tylko powiedzieć tyle: jeżeli ktoś kiedykolwiek myślał, że będę chciał łatwych walk, no to źle myślał. Zaraz pewnie będzie jakieś ogłoszenie.

Wypowiedź Szpilki może zwiastować zestawienie z mocnym nazwiskiem. Sam zawodnik zapowiedział, że KSW powinno niedługo odkryć karty dotyczące jego pojedynku. Jednocześnie zdradził, że na tym nie skończą się ogłoszenia związane z grudniową galą.

Już jest ogłoszony Kuberski z Pawlakiem. Petarda walka. Za niedługo ogłaszają mojego przeciwnika, a jest jeszcze kilka niespodzianek.

Jednym z najważniejszych ogłoszonych już pojedynków XTB KSW 124 jest starcie Piotra Kuberskiego z Pawłem Pawlakiem. Do tej karty dołączył teraz Szpilka, a jego słowa wskazują, że kibice mogą spodziewać się kolejnych istotnych zestawień. Największą niewiadomą pozostaje obecnie to, kogo KSW postawi naprzeciwko rozpędzonego zawodnika wagi ciężkiej.

Zobacz także: Khaos Williams nie znał Roberto Soldicia przed propozycją walki. „Nic o nim nie wiedziałem”

Źródło: Instagram Stories, Artur Szpilka | fot: Instagram, Artur Szpilka