Site icon InTheCage.pl

Bartosz Leśko po krwawej bitwie na KSW 116: „Plan był prosty – wyj*** i uje***”

Bartosz Leśko po krwawej bitwie na KSW 116: „Plan był prosty – wyj*** i uje***”

Bartosz Leśko stoczył jedną z najtwardszych walk gali XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim. Po trzech rundach brutalnej bitwy pokonał Bartosza Szewczyka jednogłośną decyzją sędziów. Sam zawodnik nie ukrywał po starciu, że było to starcie w prawdziwie „rzeźnickim” stylu.

Pojedynek Leśki z Szewczykiem od pierwszych sekund był niezwykle intensywny. Duża presja, wymiany w stójce i ogromna ilość krwi sprawiły, że kibice zobaczyli jedno z najbardziej brutalnych starć wieczoru.

Już na początku walki Bartosz Leśko rozbił nos rywala, jednak Polak nie zamierzał się poddać.

Bartki to twarde chłopaki. Wytrzymał naprawdę dużo. Duży szacunek dla Bartka.

Ból ręki po złamaniu

Leśko zdradził również, że w trakcie walki odezwała się kontuzja z ubiegłego roku. Zawodnik przyznał, że momentami czuł ból w lewej ręce, którą wcześniej złamał.

W pewnym momencie poczułem tę lewą rękę, którą złamałem w zeszłym roku. Pod koniec już nawet biłem z otwartej ręki, bo czułem, że mnie boli.

„Plan był prosty”

Gdy zapytano go o założenia taktyczne, odpowiedział w swoim stylu.

Plan na walkę był prosty – wyj*bać i uj*bać. Wyj*bać się udało, uj*bać niestety nie do końca.

Mimo ogromnej przewagi w wielu momentach pojedynku Leśko nie forsował desperacko zakończenia przed czasem.

Jestem doświadczonym zawodnikiem. To była moja 24 walka. Wiedziałem, że nie ma sensu na siłę szukać skończenia. Biłem, szanowałem pozycję i robiłem swoje.

„W półciężkiej czuję się na 14 w skali do 10”

Po przejściu do kategorii półciężkiej Leśko wygląda na zawodnika w znakomitej dyspozycji. Sam ocenia swoje samopoczucie w tej wadze bardzo wysoko.

W skali od 1 do 10 czuję się tutaj na… 14.

Nowy marsz po pas

Zawodnik nie ukrywa, że zwycięstwo nad Szewczykiem traktuje jako początek kolejnej drogi do walki o mistrzostwo kategorii półciężkiej.

Przed walką mówiłem sobie, że jestem mistrzem i dziś robię pierwszy krok na nowej drodze po pas.

Leśko zdradził również, że chętnie zobaczyłby walkę o tytuł w swoim rodzinnym mieście.

W tym roku Gdynia obchodzi 100-lecie. Fajnie byłoby zrobić galę KSW właśnie tam i zawalczyć o pas na przykład w wakacje.

Zobacz takżeKacper Formela po XTB KSW 116: „Byłem w końcu sobą”

foto: materiały prasowe KSW

Exit mobile version