Site icon InTheCage.pl

Bartosz Leśko przed XTB KSW 116: „Zaczynałem przygotowania od 108 kg”

Bartosz Leśko przed XTB KSW 116: „Zaczynałem przygotowania od 108 kg”

Bartosz Leśko wraca do klatki KSW. Na gali XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim zmierzy się z Bartoszem Szewczykiem. Zawodnik z Gdyni zdradził kulisy przygotowań, opowiedział o obozie w Tajlandii i przyznał, że do tej walki zaczynał z rekordową wagą.

Już w sobotę Bartosz Leśko ponownie wejdzie do okrągłej klatki KSW. Rywalem zawodnika Mighty Bulls Gdynia będzie Bartosz Szewczyk, który spróbuje zatrzymać rozpędzonego reprezentanta Trójmiasta.

Leśko przyznał, że przygotowania do tego pojedynku rozpoczął z wyjątkowo wysokiego pułapu wagowego.

„Zaczynałem z rekordowej wagi”

Zawodnik zdradził, że w trakcie przygotowań do walki jego masa ciała przekroczyła 108 kilogramów.

Mogę zdradzić, że zaczynałem zbijanie z rekordowo dużej ilości, bo od 108 kilogramów.

Leśko podkreśla jednak, że nie była to przypadkowa nadwaga, lecz element zaplanowanego procesu budowania fizyczności w kategorii półciężkiej.

Z głową chcieliśmy rosnąć. Od początku przygody w kategorii półciężkiej priorytetem było to, żeby w kolejnych przygotowaniach dorzucać kilogramy jakościowe i funkcjonalne.

Tajlandia pomogła w budowaniu formy

Istotnym elementem przygotowań był również obóz treningowy w Tajlandii, gdzie Leśko spędził sporo czasu w ostatnich latach.

To przede wszystkim zmiana otoczenia i nowe bodźce. Jest tam przekrój naprawdę mocnych zawodników z całego świata i zawsze jest taka niewiadoma, kto pojawi się na treningu.

Zawodnik przyznaje jednak, że po wielu wyjazdach Tajlandia przestała być dla niego tak egzotycznym miejscem jak kiedyś.

Z każdym kolejnym wyjazdem trochę maleje szansa, że się tam przeprowadzimy. Chyba jednak wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

„Szewczyk to mocny zawodnik”

Leśko podkreśla, że jego najbliższy rywal jest solidnym zawodnikiem i nie zamierza go lekceważyć.

Na pewno jest mocny. Ma spore doświadczenie i bił się w dużych walkach – o pas FEN czy w Contender Series.

Zawodnik zgadza się również z opinią, że ostatnie porażki Szewczyka nie musiały w pełni oddawać jego możliwości.

Te dwie ostatnie przegrane walki mogły nie pokazać jego pełnego potencjału. Zmiana klubu czy inne zawiłości mają wpływ na formę.

„Kręcenia nosem u mnie nie ma”

Leśko przyznał, że pierwotnie przymierzany był do walki z Damianem Piwowarczykiem, jednak ostatecznie zestawiono go z Szewczykiem. Zawodnik nie robił z tego powodu problemów.

Kręcenia nosem u mnie nie było nigdy. Moim zadaniem jest się bić. Dostałem przeciwnika i będę się bił.

Leśko o formie Sebastiana Przybysza

Podczas rozmowy pojawił się również temat ostatniej walki Sebastiana Przybysza i utraty pasa KSW.

Myślę, że zabrakło jego obecności. Miał swoje problemy prywatne i to wpłynęło na zdolność koncentracji i kontrolę emocji.

Typowanie walki Piwowarczyk – Zając

Leśko został także zapytany o walkę Damiana Piwowarczyka z Sergiuszem Zającem, która również odbędzie się na XTB KSW 116.

Wydawało mi się, że Damian, byłem prawie pewny, ale po takim energetycznym czuciu i uścisku dłoni myślę, że Sergiusz też może mieć argumenty w tej walce.

Zobacz takżeDamian Piwowarczyk przed XTB KSW 116: „To będzie worek mięsa, który chcę rozszarpać”

Exit mobile version