Bartosz Szewczyk nie wystąpi podczas XTB KSW 122. Polak miał 10 października zmierzyć się z Sergiuszem Zającem, jednak problemy zdrowotne zmusiły go do wycofania się z pojedynku. Zawodnik opublikował na Instagramie post, w którym szczegółowo wyjaśnił, co wydarzyło się podczas przygotowań.

Wszystko zaczęło się w połowie obozu przygotowawczego. Podczas jednego ze sparingów Szewczyk uszkodził paznokieć u nogi. Początkowo nie podejrzewał poważniejszej kontuzji i przez kolejne dwa tygodnie kontynuował treningi.

Niestety przez kontuzję, wspólnie z trenerami, musieliśmy odwołać moją walkę. W połowie przygotowań, podczas sparingu, kopiąc, oderwałem sobie pół paznokcia u nogi. Przez kolejne dwa tygodnie trenowałem, myśląc, że to tylko stłuczenie i zerwana część paznokcia, dlatego boli. Niestety palec z czasem coraz bardziej puchł.

Dopiero jeden z trenerów, widząc stan palca, polecił zawodnikowi natychmiastową wizytę u lekarza.

Na jednym z treningów pokazałem go trenerowi. Kiedy go zobaczył, kazał mi natychmiast iść do lekarza. Gdyby nie jego reakcja, pewnie dalej trenowałbym z tym palcem, nie zdając sobie sprawy, jak poważna jest sytuacja.

Badania wykazały, że problem był znacznie poważniejszy, niż początkowo zakładał zawodnik.

Okazało się, że mam złamane dwa paliczki u nogi oraz zakażenie, które doszło aż do kości.

Szewczyk przyznał, że zlekceważenie pierwszych objawów przyczyniło się do pogorszenia sytuacji. Ostatecznie konieczne było rozpoczęcie antybiotykoterapii oraz przerwanie treningów, co uniemożliwiło mu dokończenie przygotowań do XTB KSW 122.

Teraz powoli będę wracał do normalnych treningów. Wierzę, że najlepszy czas w MMA jest jeszcze przede mną.

Po raz ostatni Szewczyk pojawił się w okrągłej klatce 14 marca podczas XTB KSW 116 w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie przegrał z Bartoszem Leśką. Teraz priorytetem zawodnika będzie pełne wyleczenie urazu i powrót do regularnych treningów.

Zobacz także: Artur Szpilka podgrzewa atmosferę przed KSW 124. „Jest jeszcze kilka niespodzianek”

Źródło: Instagram, Bartosz Szewczyk | fot: Instagram, Bartosz Szewczyk