Beneil Dariush ponownie zmieni plany na najbliższe tygodnie. Doświadczony zawodnik wagi lekkiej nie zawalczy w kwietniu z Manuelem Torresem – zamiast tego zmierzy się z Quillanem Salkilldem podczas gali UFC w Perth 2 maja.
Zmiana przeciwnika i terminu nastąpiła po tym, jak Torres wypadł z pojedynku z powodu kontuzji. Dariush przyznaje jednak, że choć pokrzyżowało to jego przygotowania, nie miał problemu z przyjęciem nowego wyzwania.
Zmiana rywala i przesunięcie walki
Pierwotnie Beneil Dariush miał wrócić do klatki 11 kwietnia na gali UFC 327 i zmierzyć się z Manuelem Torresem. Ostatecznie kontuzja Meksykanina doprowadziła do całkowitej zmiany planów.
W niedzielę dowiedziałem się, że Manuel wypadł z walki. Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia. W środę zapytali mnie, co sądzę o walce w Australii.
Amerykanin przyznał, że zmiana terminu nie była dla niego idealna, bo znajdował się już w końcówce przygotowań.
Szczerze mówiąc chciałem walczyć 11 kwietnia. Już robiłem wagę, pilnowałem diety i byłem w końcówce przygotowań. Taka zmiana trochę miesza w harmonogramie, ale to część mojej pracy.
Ostatecznie pojedynek przeniesiono na galę w Perth, która odbędzie się 2 maja.
„Chyba chcą mnie rzucić młodym zawodnikom”
Nowym przeciwnikiem Dariusha będzie Quillan Salkilld, młody i bardzo perspektywiczny zawodnik z Australii. Sam Dariush nie ukrywa, że widzi w tym pewien schemat matchmakingu UFC.
Wygląda na to, że chcą mnie rzucić młodym zawodnikom. Nie mam z tym problemu. Jeśli wszystko będzie w porządku, wierzę, że mogę pokonać każdego na świecie.
Jednocześnie 35-latek przyznał, że jest pod wrażeniem umiejętności swojego nowego rywala.
„On potrafi wszystko”
Dariush bardzo wysoko ocenił styl walki Australijczyka, który – jego zdaniem – jest niezwykle kompletnym zawodnikiem.
Jak na tak młodego zawodnika jest bardzo kompletny. Potrafi wszystko.
Amerykanin podkreślił, że Salkilld jest bardziej wszechstronny niż Torres, z którym miał walczyć wcześniej.
Może być nawet bardziej niebezpieczny niż Manuel Torres. Torres był typowym finisherem w pierwszej rundzie, głównie w stójce. Quillan potrafi skończyć walkę w stójce, w parterze albo wygrać trzy rundy.
Wyjazd do Australii
Dariush przyznaje, że sama walka w Australii bardzo go cieszy. Problemem może być jednak długi lot i różnica czasu, która mocno wpływa na przygotowania.
Różnica czasu jest trudna. Myślę, że potrzebuję przynajmniej dwóch tygodni na aklimatyzację.
Zawodnik planuje przylecieć do Perth wcześniej i skoncentrować się wyłącznie na przygotowaniach.
Najlepiej będzie po prostu odizolować się i skupić na treningu. Wejść w tryb walki i przygotować się do bitwy.
Pojedynek Dariusha z Salkilldem będzie jedną z najważniejszych walk gali UFC w Perth.
Zobacz także: Oficjalnie: Jan Błachowicz stanie do rewanżu na gali UFC 328!
źródło: Submission Radio | foto: Jeff Bottari/Zuffa LLC
