Benoit Saint-Denis nie zamierzał długo rozpamiętywać bolesnej porażki na UFC 329. Francuz, który w co-main evencie gali przegrał w mniej niż minutę z Paddym Pimblettem przez poddanie, wyruszył do Polski, gdzie rozpoczął treningi brazylijskiego jiu-jitsu z jednym z najbardziej utytułowanych polskich zawodników – Pawłem Jaworskim.

Po przegranej z Paddym Pimblettem Benoit Saint-Denis postanowił wykorzystać czas na dalszy rozwój. Francuz wylądował w Warszawie i rozpoczął treningi w Academii Gorilla.

Jego trenerem podczas pobytu w Polsce jest Paweł Jaworski – czarny pas brazylijskiego jiu-jitsu, mistrz Europy, mistrz Pan-American oraz mistrz świata IBJJF No-Gi, a także triumfator zawodów ADCC Trials N-1 w 2025 roku.

Po porażce przez poddanie wprost na treningi do Polski

Dla Saint-Denisa ostatni występ był wyjątkowo bolesny. Francuz wystąpił w co-main evencie UFC 329, gdzie stanął naprzeciw jednego z największych obecnie nazwisk w kategorii lekkiej.

Pojedynek z Paddym Pimblettem zakończył się jednak dla niego błyskawicznie. „God of War” przegrał w mniej niż minutę przez poddanie, a jego występ zakończył się, zanim walka zdążyła na dobre nabrać tempa.

Zamiast jednak długo rozpamiętywać porażkę, Saint-Denis szybko wrócił do pracy. Jak poinformował w mediach społecznościowych, po ostatniej walce zdecydował się przylecieć do Polski, aby rozwijać swoje umiejętności w brazylijskim jiu-jitsu.

„Wspaniały tydzień pracy w Polsce z Pawłem Jaworskim. Dziękuję, mistrzu, za naukę.”

Francuz podkreślił również, że podczas pobytu korzysta z wiedzy swojego trenera, Chrisa Savoca, a cały wyjazd traktuje jako intensywny okres pracy i wyciągania wniosków.

Saint-Denis trafił do Academii Gorilla w Warszawie

Benoit Saint-Denis zameldował się w Warszawie, gdzie trenuje w Academii Gorilla. Francuz nie ukrywa, że przyjazd do Polski jest bezpośrednio związany z jego chęcią dalszego rozwoju po ostatniej porażce.

Wybór Pawła Jaworskiego nie jest przypadkowy. Polski zawodnik należy do ścisłej europejskiej czołówki brazylijskiego jiu-jitsu i ma na swoim koncie sukcesy na najważniejszych międzynarodowych turniejach.

„Dobre lekcje. Dużo do zabrania ze sobą do domu.”

Tak Saint-Denis podsumował pierwszy okres pracy w Polsce.

Dla zawodnika, który w ostatnim pojedynku musiał uznać wyższość Pimbletta właśnie po poddaniu, intensywny wyjazd na treningi grapplingu może być ważnym elementem przygotowań do kolejnego etapu kariery.

Francuz wyciąga wnioski i wraca do pracy

Saint-Denis od początku kariery był znany z bardzo ofensywnego i agresywnego stylu. Francuz nie należy do zawodników, którzy budują swoją pozycję poprzez ostrożne prowadzenie pojedynków – jego walki niemal zawsze wiążą się z dużym tempem i gotowością do podejmowania ryzyka.

Porażka z Paddym Pimblettem była jednak brutalnym przypomnieniem, jak niewielki margines błędu dzieli czołowych zawodników kategorii lekkiej UFC. Wyjazd do Polski pokazuje, że Francuz nie zamierza stać w miejscu. Zamiast szukać wymówek po błyskawicznej przegranej, niemal natychmiast ruszył na matę i rozpoczął współpracę z jednym z najbardziej utytułowanych polskich specjalistów od brazylijskiego jiu-jitsu.

Dla Pawła Jaworskiego to z kolei wyjątkowa okazja do pracy z jednym z najbardziej rozpoznawalnych europejskich zawodników występujących obecnie w UFC.

Polska coraz częściej miejscem treningów zagranicznych gwiazd

Pobyt Benoita Saint-Denisa w Warszawie jest kolejnym przykładem tego, że polskie kluby i trenerzy coraz częściej przyciągają zawodników z największych organizacji MMA na świecie.

Francuz przyjechał do Polski bezpośrednio po jednej z najtrudniejszych porażek w swojej karierze. Teraz spędza czas na macie, pracując nad detalami swojej gry i korzystając z doświadczenia Pawła Jaworskiego.

Czy efekty wyjazdu do Warszawy zobaczymy już w kolejnym występie Saint-Denisa w UFC? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać. Jedno jest jednak pewne – po błyskawicznej porażce z Paddym Pimblettem Francuz nie zamierzał długo odpoczywać. Zamiast tego wybrał Polskę!

Zobacz także: Khamzat Chimaev zmienia plany! Były mistrz UFC wskazał czterech potencjalnych rywali

źródło: media społecznościowe Benoit Saint-Denisa