Michał Oleksiejczuk zapowiedział, że wraz z młodszym bratem Cezarym ponownie pojawi się w oktagonie jeszcze w tym roku. „Husarz” opublikował w mediach społecznościowych nagranie ze sparingów Cezarego, opatrując je krótką, ale wymowną wiadomością.

Michał Oleksiejczuk pozostaje aktywny w UFC, ale jego ostatni występ nie zakończył się po jego myśli. W czerwcu podczas gali UFC Baku, Polak został poddany przez Abusa Magomedova już w pierwszej rundzie. Teraz „Husarz” sugeruje, że nie zamierza długo czekać na kolejną okazję do wejścia do oktagonu.

Na swoim profilu na X zawodnik opublikował nagranie przedstawiające trening młodszego brata. Film pokazuje Cezarego Oleksiejczuka podczas sparingów, a Michał opatrzył materiał jasną zapowiedzią dotyczącą przyszłości obu zawodników.

„Cezary wróci, a razem z nim ja. I to jeszcze w tym roku. 🔥”

Wpis jest szczególnie interesujący w kontekście sytuacji Cezarego, który od wielu miesięcy pozostaje poza rywalizacją po swoim debiucie w UFC.

Cezary Oleksiejczuk wróci po poważnej kontuzji

Cezary Oleksiejczuk zadebiutował w UFC w grudniu ubiegłego roku. Polak otrzymał niezwykle wymagające zadanie, mierząc się z Césarem Almeidą, jednak zaprezentował się bardzo dobrze i po trzech rundach jednogłośnie zwyciężył na kartach sędziowskich.

Debiut w największej organizacji świata miał jednak dla niego również bardzo bolesne konsekwencje. Zawodnik doznał poważnej kontuzji kolana, która wyłączyła go z rywalizacji i rozpoczęła długi proces rehabilitacji po operacji. Od tamtej pory nie pojawił się ponownie w oktagonie.

W opublikowanym przez Michała materiale widać jednak, że młodszy z braci ponownie wykonuje ćwiczenia charakterystyczne dla przygotowań MMA i ciężko pracuje na sali treningowej. Nie jest to jeszcze oficjalna informacja dotycząca konkretnego terminu powrotu Cezarego, ale wpis jego brata jasno wskazuje, że celem jest ponowne wejście do klatki jeszcze w 2026 roku.

„Husarz” również chce wrócić przed końcem roku

Dla Michała będzie to natomiast okazja do odbudowania się po ostatniej porażce. Michał Oleksiejczuk przed przegraną z Magomedovem miał za sobą trzy zwycięstwa z rzędu w UFC – kolejno z Sedriquesem Dumasem, Geraldem Meerschaertem oraz Marc-André Barriaultem. Porażka z Abusem Magomedovem przerwała tę serię, ale „Husarz” najwyraźniej nie zamierza długo rozpamiętywać nieudanego występu. Jeżeli zapowiedź z mediów społecznościowych się potwierdzi, obu braci możemy zobaczyć w oktagonie jeszcze przed końcem tego roku.

Na ten moment nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie i z kim mieliby stoczyć kolejne pojedynki. Sam wpis Michała jest na razie zapowiedzią powrotu, a nie oficjalnym ogłoszeniem walk.

Zobacz także: Arman Tsarukyan nie ma złudzeń: zwycięstwo nad Ruffym to wciąż za mało na title shota?

źródło: X / Michał Oleksiejczuk