Carlos Prates rozbił Jacka Dellę Maddalenę w jego własnym domu i od razu skierował wzrok na kolejne wyzwanie. Brazylijczyk nie tylko domaga się walki o pas – jasno odniósł się też do największego znaku zapytania: zapasów Islama Makhacheva.
To właśnie ten wątek najmocniej wybrzmiał po gali w Perth – po zwycięstwie przez nokaut nad byłym mistrzem Prates nie miał wątpliwości, co dalej. I co ważniejsze – nie widzi zagrożenia tam, gdzie wielu je widzi.
„Nie boję się obaleń. Jestem czarnym pasem BJJ”
Carlos Prates został zapytany o próby sprowadzeń ze strony Jacka Delli Maddaleny i czy były one dla niego zaskoczeniem. Odpowiedź była konkretna i wiele mówi o jego podejściu przed ewentualną walką o pas.
Wiedziałem, że go zranię i w pewnym momencie zacznie szukać obaleń. Każdy tak robi, kiedy nie może ze mną stać w stójce. Nie boję się obaleń. Jestem czarnym pasem BJJ.
Brazylijczyk podkreślił, że nawet gdy Australijczyk sprowadził walkę do parteru, nie widział w tym zagrożenia. Traktował to bardziej jako chwilowy etap pojedynku niż realny problem.
Pozwoliłem mu kontrolować pozycję i wygrać rundę. To część gry. Nie miałem z tym problemu.
Wyraźny sygnał w stronę Makhacheva
Choć Prates nie wymienił Islama Makhacheva wprost w kontekście zapasów podczas tej odpowiedzi, przekaz jest jasny. Styl oparty na kontroli w parterze, który jest znakiem rozpoznawczym mistrza, nie robi na nim wrażenia.
Brazylijczyk uważa, że kluczem jest wcześniejsze rozbijanie rywala w stójce.
Najpierw ich niszczę – nogi, korpus – a potem zaczynają panikować i próbują sprowadzeń
To dokładnie scenariusz, który widzieliśmy w Perth. Jack Della Maddalena po serii celnych ciosów próbował zmienić płaszczyznę walki, ale nie był w stanie zatrzymać rozpędzonego rywala.
Pewność siebie po dużym zwycięstwie
Prates nie ukrywa, że widzi siebie jako kolejnego pretendenta. Pokonanie dwóch byłych mistrzów w takim stylu ma być jego najmocniejszym argumentem.
Pokonałem dwóch byłych mistrzów i sprawiłem, że wyglądało to łatwo. Nikt tego nie zrobił. Jestem następny.
W jego narracji wszystko się zgadza. Forma, sposób zwycięstw i pewność w każdej płaszczyźnie – także tej, która dla wielu jest jego potencjalnym problemem.
Czy zapasy Makhacheva będą kluczem?
Po tej wypowiedzi jedno jest pewne – jeśli dojdzie do tej walki, narracja będzie oczywista. Z jednej strony dominujący grappler, z drugiej zawodnik, który twierdzi, że nie tylko nie boi się parteru, ale wręcz go akceptuje jako element gry.
Prates już teraz wysyła jasny sygnał: sprowadzenia nie będą dla niego planem B, tylko pułapką dla rywala. A to może całkowicie zmienić sposób patrzenia na to potencjalne zestawienie.
Zobacz także: UFC Perth: Carlos Prates rozbił Jacka Dellę Maddalenę! Brutalne skończenie w 3. rundzie [WIDEO]
źródło: konferencja prasowa UFC Perth | foto: UFC.com
