Cezary Oleksiejczuk odniósł zwycięstwo w swoim debiucie w UFC, pokonując jednogłośną decyzją sędziów Cesara Almeidę. Po walce polski zawodnik ujawnił, że od drugiej rundy zmagał się z poważną kontuzją kolana, która zmusiła go do zmiany strategii.
Młodszy brat Michała Oleksiejczuka pojawił się na konferencji prasowej o kulach, co wzbudziło natychmiastowe pytania o jego stan zdrowia. Polski zawodnik nie ukrywał, że uraz mocno wpłynął na jego samopoczucie po walce.
Czuję się średnio z powodu kontuzji kolana, ale jednocześnie jestem szczęśliwy, bo wygrałem swój debiut. Jestem pół na pół zadowolony.
przyznał Cezary Oleksiejczuk.
Zawodnik zdradził, że kontuzja zmusiła go do zmiany taktyki i postawienia na zapasy, co okazało się kluczem do zwycięstwa. Oleksiejczuk zdominował Brazylijczyka w parterze, kontrolując przebieg wszystkich trzech rund.
Walka nie była dla mnie szczególnie trudna, bo wykonałem dużo obaleń i kontrolowałem pojedynek. Gdy próbowałem normalnie się poruszać, moje kolano się wykręcało. Nie było to przyjemne uczucie, więc musiałem iść po obalenia.
wyjaśnił polski zawodnik.
Michał Oleksiejczuk, starszy brat Cezarego, napisał na platformie X, że jego brat walczył od drugiej rundy z mocno uszkodzonym kolanem. „Powiedziałem mu w przerwie, żeby zapamiętał skąd pochodzi. Wielkie gratulacje za lwie serce do walki” – podkreślił.
Pomimo dominacji w parterze, Cezary Oleksiejczuk zdaje sobie sprawę, że jego styl walki mógł nie przypaść do gustu wszystkim kibicom.
Po walce nie miałem wielkich emocji, bo wiem, że ten pojedynek mógł nie być zbyt interesujący dla fanów ze względu na dużą ilość zapasów i grapplingu. Ale potrzebowałem takiej taktyki, bo moje kolano nie funkcjonowało prawidłowo, a Almeida to bardzo silny przeciwnik.
tłumaczył.
Polski zawodnik czeka teraz na dokładną diagnozę stanu zdrowia. Oleksiejczuk zdradził, że w ciągu 10 dni przejdzie badanie rezonansem magnetycznym, które określi skalę uszkodzenia kolana.
Muszę zrobić rezonans za 10 dni i wtedy będę wiedział, jak poważna jest kontuzja.
powiedział.
Mimo urazu, debiut Cezarego Oleksiejczuka w UFC należy uznać za udany. Polski zawodnik zaprezentował się jako kompletny fighter, który potrafi dostosować taktykę do okoliczności i wygrać nawet w obliczu poważnych przeciwności.
Źródło: konferencja prasowa po UFC Vegas 11, X/Michał Oleksiejczuk
