Chael Sonnen nie widzi powodów, by UFC natychmiast organizowało rewanż między Songiem Yadongiem a Umarem Nurmagomedovem. Były zawodnik UFC uważa jednak, że sam Song może nieświadomie przyczynić się do powstania takiej narracji, ponieważ po największym zwycięstwie w karierze nie wykorzystał swojej chwili przed kamerą.

Song Yadong sprawił ogromną sensację podczas gali UFC Shanghai, nokautując Umara Nurmagomedova w drugiej rundzie walki wieczoru. Dla Dagestańczyka była to jedna z najbardziej bolesnych porażek w karierze, a po pojedynku szybko pojawiły się dyskusje dotyczące potencjalnego rewanżu.

Pomysł poparł między innymi Henry Cejudo, który argumentował, że w zdecydowanej większości przypadków Nurmagomedov wygrałby z Songiem. Zupełnie inaczej na całą sytuację patrzy jednak Chael Sonnen.

Sonnen: „Dziewięć razy na dziesięć wygrałby Umar? To nie wystarczy”

W swoim materiale Sonnen przyznał, że rozumie argumentację Cejudo. Sam również uważa, że gdyby obaj zawodnicy spotkali się ponownie, prawdopodobnie postawiłby pieniądze na zwycięstwo Nurmagomedova.

Jednocześnie były pretendent do mistrzowskich pasów UFC nie uważa, by takie przekonanie było wystarczającym argumentem za natychmiastowym rewanżem.

Henry Cejudo mówi: „Tak, powinni się zmierzyć ponownie”. Jego logika jest taka, cytuję: „Dziewięć razy na dziesięć Umar by wygrał”. Okej. Czy to uzasadnia rewanż? Nie sądzę. Nie uważam, że to wystarczy. Przede wszystkim, z tego, co widziałem, była to dość wyrównana walka. Bez względu na to, kto wygrał, gdyby zmierzyli się ponownie, postawiłbym na Umara. Rozumiem więc punkt widzenia Henry’ego. Nie czułem, że tej nocy lepszy zawodnik zaprezentował się lepiej. Ale czy to wystarczy, żeby robić rewanż?

Sonnen zwrócił uwagę na znacznie szerszy problem. Jego zdaniem, zanim zacznie się mówić o drugim pojedynku, trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy pierwsza walka była zestawieniem, które samo w sobie wymaga natychmiastowej kontynuacji.

Były zawodnik UFC podkreślił również, że w kategorii koguciej nie brakuje alternatyw. Jego zdaniem dywizja jest obecnie tak mocno obsadzona, że promowanie natychmiastowego rewanżu może oznaczać pominięcie wielu innych interesujących zestawień.

„Co właściwie miałoby być stawką tego rewanżu?”

Sonnen nie ukrywał, że nie widzi obecnie konkretnego powodu, dla którego UFC miałoby od razu ponownie zestawiać Song Yadong – Umar Nurmagomedov.

Jeśli mieliby się zmierzyć ponownie, to o co? Co było stawką tym razem? Co zostało zabrane? Co zostało stracone? Kategoria do 135 funtów jest pełna kozaków. Każdy zawodnik z czołowej dziesiątki jest niezwykle groźny. Jeśli naszym celem jest stworzenie idealnej hierarchii w tej dywizji, to jest to bardzo trudne zadanie.

Sonnen zaznaczył przy tym, że nie jest przeciwnikiem rewanżów jako takich. Jego zdaniem UFC może ponownie zestawić zawodników nawet wtedy, gdy nie istnieje szczególnie mocne sportowe uzasadnienie – pod warunkiem, że nie ma lepszego pomysłu i obaj zawodnicy chcą ponownie się spotkać. W tym konkretnym przypadku nie widzi jednak wyraźnej potrzeby, by natychmiast wracać do tego zestawienia.

Co ciekawe, Sonnen zauważył, że sama dyskusja może z czasem nabrać rozpędu. Wystarczy, że kolejne osoby zaczną publicznie mówić o rewanżu, a pomysł – nawet jeśli początkowo nie był szczególnie popularny – może stać się realną narracją wokół dalszej kariery obu zawodników.

Song Yadong zrobił wszystko dobrze. Zdaniem Sonnena popełnił jednak jeden błąd

Największą krytykę ze strony Sonnena otrzymał nie sam występ Songa, ale jego zachowanie po walce. Amerykanin podkreślił, że Chińczyk świetnie przygotował się do pojedynku, odniósł ogromne zwycięstwo i odpowiednio zachował się również po zakończeniu walki. Jego zdaniem zabrakło jednak najważniejszego elementu – wskazania kolejnego celu.

Sonnen uważa, że zwycięzca walki wieczoru powinien mieć przygotowany plan na moment, w którym stanie przed kamerą po największym sukcesie w karierze.

Song Yadong zrobił wszystko dobrze. Trenował dobrze, wyszedł do walki i walczył dobrze. Zachował się dobrze po pojedynku, nawet w sytuacji, w której został trafiony łokciem. Pomimo tego wszystkiego popełnił ogromny błąd i pozwolił komuś innemu, w tym przypadku Henry’emu, kontrolować narrację, a tym samym potencjalnie kontrolować jego karierę. Jego zadaniem w tamtym momencie było mieć plan. Kiedy nie masz planu, niezależnie od tego, czy jest to kwestia psychologii, czy nie, podświadomie przekazujesz nam, publiczności, że nie wierzyłeś, iż wygrasz. Jeśli wychodzisz do wywiadu po walce bez żadnego pomysłu, przekazujesz publiczności: „Nie sądziłem, że mogę pokonać tego gościa”. A jeśli taki jest przekaz, to nagle zaczynamy myśleć: „Musimy to powtórzyć. Musimy zrobić rewanż”.

Według Sonnena właśnie w tym momencie Song stracił możliwość natychmiastowego ukierunkowania swojej kariery. Gdyby po znokautowaniu Nurmagomedova wskazał konkretnego przeciwnika, mógłby rozpocząć dyskusję na temat kolejnego wielkiego zestawienia.

Zamiast tego narracja została przejęta przez osoby zastanawiające się nad tym, czy Umar powinien otrzymać drugą szansę.

„To była jego praca po walce”

Sonnen poszedł jeszcze dalej i stwierdził, że zawodnicy nie mogą traktować wywiadów po walce jako nieistotnego dodatku do sportowego występu. Zdaniem Amerykanina słowa mogą bezpośrednio wpływać na rozwój kariery.

Wszystko szło dla niego świetnie. Ale jego zadaniem było powiedzieć nam, czego chce dalej. To była jego praca i my byśmy to uszanowali. Ale tego nie zrobił, a my odbieramy to jako brak szacunku dla nas. Miałeś zadanie. Nie wykonałeś go. Jesteś winien coś publiczności, która zostaje po walce i ogląda wywiad. Nawet ludzie, którzy udają, że słowa nie mają znaczenia i że zawodnicy nie powinni móc mówić sobie drogi do wielkich szans, wiedzą, że tak właśnie jest. Dlatego zostają na wywiad po walce. Wiedzą, że słowa mają znaczenie.

W opinii Sonnena konsekwencje takiego „błędu” mogą być dla Songa paradoksalnie bardzo duże. Jeśli narracja dotycząca natychmiastowego rewanżu z Nurmagomedovem będzie dalej rosła, Chińczyk może znaleźć się w sytuacji, w której będzie musiał ponownie zmierzyć się z zawodnikiem, którego właśnie pokonał – zamiast wykorzystać zwycięstwo do wejścia w zupełnie nowy etap kariery.

Sonnen: „Kara może być idealna”

Były zawodnik UFC podsumował swoją analizę w charakterystyczny dla siebie sposób. Sonnen przyznał, że normalnie próbowałby stanąć po stronie Songa, między innymi ze względu na jego związki z Team Alpha Male i Urijahem Faberem.

Tym razem uważa jednak, że cała sytuacja może stanowić ważną lekcję dla zawodników.

Normalnie stanąłbym przed tą narracją i próbował pomóc Songowi. Jest zawodnikiem Alpha Male, trenuje u mojego człowieka Urijaha Fabera. Zwykle zrobiłbym coś takiego. Ale jest tutaj lekcja i czuję, że może być ona silniejsza w ten sposób. Song Yadong zrobił wszystko dobrze, ale popełnił jeden błąd i pozwolił komuś innemu kontrolować narrację, a tym samym potencjalnie jego karierę. Jeśli lekcja dla niego i innych zawodników musi zostać przekazana poprzez rewanż, którego on nie chce, to nie jestem pewien, czy kara nie jest idealna dla tego przewinienia.

Sonnen nie przekonuje więc, że UFC powinno natychmiast ogłosić drugą walkę Songa z Umarem Nurmagomedovem. Wręcz przeciwnie – sam nie widzi obecnie wystarczającego powodu sportowego, by do niej wracać.

Jego zdaniem największym zagrożeniem dla Songa jest jednak to, że sam nie wykorzystał momentu po zwycięstwie. Jeśli inni będą dalej budować narrację dotyczącą rewanżu, zwycięzca UFC Shanghai może wkrótce odkryć, że to nie on decyduje o kierunku, w którym potoczy się jego kolejna walka.

Zobacz także: Sean O’Malley reaguje na brutalny nokaut Songa Yadonga! „Trzeba dać mu walkę o pas”

źródło: materiał Chaela Sonnena | foto: Chris Unger/Zuffa LLC