Site icon InTheCage.pl

Charles Oliveira chce rewanżu z Justinem Gaethje: „Ta historia wciąż nie została zakończona”

Charles Oliveira chce rewanżu z Justinem Gaethje: „Ta historia wciąż nie została zakończona”

Chris Unger/Zuffa LLC

Charles Oliveira nie zamierza stać z boku i patrzeć, jak Justin Gaethje rozpoczyna panowanie na tronie kategorii lekkiej UFC. Były mistrz uważa, że to właśnie on powinien być kolejnym pretendentem do pasa i przekonuje, że ich historia ma jeszcze jeden rozdział do napisania. W grę miałoby wchodzić nie tylko mistrzostwo świata, ale również pas BMF.

Po sensacyjnym zwycięstwie Justina Gaethje nad Ilią Topurią na gali UFC Freedom 250 sytuacja w czołówce kategorii lekkiej ponownie się skomplikowała. Jednym z zawodników, którzy od razu zgłosili gotowość do walki o pas, jest Charles Oliveira.

Brazylijczyk przypomniał, że już raz pokonał Amerykanina, ale okoliczności tamtego pojedynku do dziś budzą w nim ogromne emocje.

„Ten pojedynek musi się wydarzyć”

Oliveira wrócił pamięcią do UFC 274, kiedy stracił pas mistrzowski podczas ważenia po przekroczeniu limitu o pół funta. Kilkanaście godzin później poddał Gaethje już w pierwszej rundzie.

Teraz chce ponownie spotkać się z Amerykaninem w oktagonie.

Bardzo jasno mówiłem, że czekam na zakończenie gali pod Białym Domem, żeby zobaczyć, jaki będzie kolejny krok. Teraz już wiemy. Mistrzem jest Justin Gaethje i zdecydowanie chcę tej walki. Zdecydowanie chcę być następny w kolejce. Nie ma nic lepszego niż postawienie na szali obu pasów. Mistrzostwa kategorii lekkiej i tytułu BMF. Ta walka ma sens pod każdym względem.

„Zabrano mi pas właśnie tam”

Były mistrz nie ukrywa, że dodatkową motywacją są wydarzenia sprzed czterech lat. Oliveira wciąż uważa, że został potraktowany niesprawiedliwie podczas feralnego ważenia w Arizonie.

Czekam tylko na telefon. UFC doskonale wie, jak wiele jest w tej walce historii. Jest kwestia ważenia, jest fakt, że walczyłem na jego terenie i właśnie tam odebrano mi mistrzowski pas. Za tym zestawieniem stoi naprawdę wiele. Mam ogromny szacunek do Justina, tak jak do każdego przeciwnika, ale ten pojedynek po prostu musi się wydarzyć.

Walka w Brazylii? „Byłoby magicznie”

Oliveira podkreślił, że jest gotów walczyć w dowolnym miejscu na świecie. Jednocześnie nie ukrywa, że marzy mu się starcie o mistrzowski pas przed własną publicznością.

W życiu nauczyłem się jednej rzeczy. Jeśli czegoś chcesz, musisz po to sięgnąć. Ja chcę odzyskać pas, więc pojadę tam, gdzie będzie mistrzostwo. Kiedy sam byłem mistrzem, musiałem bronić pasa na jego terenie. Dlaczego więc tym razem nie miałoby to odbyć się w Brazylii? Oczywiście byłoby to coś magicznego dla mnie i dla brazylijskich kibiców. Ale prawda jest taka, że dla mnie najważniejsza jest walka o tytuł. Nieważne gdzie. Jeśli zadzwoni telefon, będę gotowy.

Oliveira gotowy nawet na długie oczekiwanie

Choć Gaethje po zwycięstwie nad Topurią zasugerował, że może nie wrócić do klatki już w tym roku, Oliveira nie zamyka się na taki scenariusz. Jeśli stawką będzie unifikacja pasów UFC i BMF, jest gotów poczekać.

Lubię być aktywny. Lubię walczyć i cały czas iść do przodu. Ale jeśli mówimy o walce unifikacyjnej i kolejnej szansie na zapisanie się w historii, to dlaczego nie miałbym chwilę poczekać? Teraz najważniejsze jest to, czego chce UFC. W najbliższych tygodniach wszystko powinno się wyjaśnić i wtedy będziemy wiedzieli, w którą stronę to zmierza.

Zobacz takżePoddał Wrzoska i rzucił wyzwanie mistrzowi. Štefan Vojčák chce ponownej walki o pas KSW

źródło: MMA Fighting | foto: Chris Unger / Zuffa LLC

Exit mobile version