Ciryl Gane stoi przed jedną z największych walk w swojej karierze. Francuz już 14 czerwca zmierzy się z Alexem Pereirą podczas historycznej gali UFC Freedom 250 przed Białym Domem. Były pretendent do pasa nie ukrywa, że cały obóz przygotowawczy wyglądał inaczej niż zwykle.
Francuski zawodnik zawalczy z Pereirą o tymczasowy pas kategorii ciężkiej UFC. Pojedynek odbędzie się w wyjątkowych warunkach – na otwartym powietrzu, na specjalnie przygotowanej arenie przy South Lawn w Waszyngtonie.
I właśnie ten element mocno wpłynął na przygotowania Gane.
„Nigdy wcześniej nie walczyłem na zewnątrz”
Były tymczasowy mistrz UFC przyznał, że otwarta przestrzeń i ogromna wilgotność w stolicy Stanów Zjednoczonych budzą w nim sporą ciekawość.
Nigdy wcześniej nie walczyłem na zewnątrz, więc to będzie coś wyjątkowego.
Francuz zdradził, że jego sztab planuje natychmiastowe przeniesienie treningów na świeże powietrze po przylocie do USA.
Właśnie dlatego kilka dni po przylocie do Waszyngtonu zaczniemy trenować na zewnątrz. Nikt nie lubi walczyć w takim gorącu i wilgotności, więc musimy być na to przygotowani.
Warunki pogodowe od początku są jednym z najgłośniejszych tematów wokół UFC Freedom 250. Dana White potwierdził wcześniej, że gala odbędzie się nawet mimo deszczu, a jedynym realnym zagrożeniem pozostają wyładowania atmosferyczne.
„Zrobiłem coś zupełnie innego”
Gane podkreślił, że cały obóz przed walką z Pereirą wyglądał inaczej niż wszystkie wcześniejsze przygotowania.
Zrobiłem coś naprawdę innego podczas tego campu.
Francuz nie zdradził szczegółów zmian, ale jasno zaznaczył, że kluczowe będzie odpowiednie zarządzanie przebiegiem pojedynku.
Pereira jest niebezpieczny jak każdy zawodnik z czołówki. Świetnie bije rękoma. Wszyscy znają jego umiejętności. Tu nie ma żadnego zaskoczenia. Pytanie brzmi tylko: kto lepiej poprowadzi tę walkę.
Alex Pereira stanie przed szansą przejścia do historii UFC. Brazylijczyk może zostać pierwszym zawodnikiem, który zdobędzie pasy w trzech różnych kategoriach wagowych.
„To będzie inne uczucie”
Choć formalnie stawką walki jest tymczasowy pas, Gane przyznał, że atmosfera wokół pojedynku jest zupełnie inna niż przy standardowych galach.
Zobaczymy, czy jeszcze coś wydarzy się przed walką. Ale mam takie poczucie, że mimo wszystko będzie to coś innego niż zwykły interim belt.
Francuz zwrócił uwagę zarówno na klasę rywala, jak i skalę całego wydarzenia.
Po pierwsze dlatego, że moim przeciwnikiem jest ogromny mistrz. Po drugie przez charakter tej gali. Trudno to opisać, ale to uczucie będzie na pewno inne.
„Jestem gotów poświęcić wszystko”
Gane nie ukrywa, że zdobycie pasa UFC pozostaje jego największym celem.
Tak wygląda życie zawodnika. To jest mój cel. Jestem gotów poświęcić wszystko właśnie dla tego. Nie patrzę na nic innego. Moją misją jest zdobycie tego pasa.
Pojedynek Gane vs. Pereira odbędzie się w co-main evencie gali UFC Freedom 250 przed Białym Domem. W walce wieczoru Ilia Topuria zmierzy się z Justinem Gaethje o niekwestionowany pas kategorii lekkiej.
Zobacz także: Arman Tsarukyan zdradził termin powrotu do klatki
źródło: wywiad z MMA Junkie | foto: Per Haljestam-Imagn Images
