Wiktoria Czyżewska ma za sobą udany występ na gali Fight Mode 2. Zawodniczka KSW po zwycięstwie nad Jessicą Kusz zdradziła swoje dalsze plany. Wszystko wskazuje na to, że teraz zamierza wrócić do MMA, a w klatce chciałaby pojawić się już na początku przyszłego roku.

Walka na gołe pięści była dla Czyżewskiej okazją do sprawdzenia elementów, nad którymi w ostatnich miesiącach pracowała w stójce. Zawodniczka podkreśliła, że kolejnym krokiem ma być już ponowny występ w MMA.

No później to zakładam rękawice i będę się biła w MMA. Taki jest plan.

Czyżewska odniosła się również do presji, która towarzyszy jej od początku występów w KSW. Zawodniczka zwróciła uwagę na oczekiwania kibiców dotyczące jej wyników oraz dalszej kariery.

Wiesz co, ja cały czas tłumaczę, że presja jest ze mną. Zawsze odkąd się pojawiłam w KSW, to były bardzo duże oczekiwania. Zawsze jestem faworytką. Ludziom się zdaje, że ja muszę zdobyć pas, ja muszę wygrać walki przed czasem, ja kurczę nic nie muszę. Ja mogę po prostu to robić. Ja mogę ci powiedzieć, że ja nie będę już biła się w MMA. Idę, nie wiem, teraz zaczynam studia magisterskie zarządzania i będę jakimś menadżerem. No wiesz, mogłabym 1000 rzeczy powiedzieć i ja się cieszę po prostu chwilą, a wiadomo, że są momenty zwątpienia.

Po pojedynku z Kusz, Czyżewska nie narzeka na poważniejsze problemy zdrowotne. Sama przyznała, że po wcześniejszych występach w KSW zdarzało jej się czuć zdecydowanie gorzej.

Ręka mnie tylko boli, ale to jest ta, którą miałam złamaną, więc jest okej. Gdzieś tam nie czuję trochę policzka. Może jest napuchnięty, nie wiem w sumie. Ale ogólnie się bardzo dobrze czuję. Nie odczuwam tych ciosów. Tam jest taka adrenalina, że nawet nie czujesz, że jesteś bez bez rękawic.

Brak poważniejszych urazów pozwala jej już myśleć o następnym starcie. Czyżewska wskazała nawet konkretny miesiąc, w którym chciałaby ponownie wejść do klatki.

No ja bym się chciała w styczniu bić.

Grudniowy termin zawodniczka uważa za mało prawdopodobny. Zależy jej również na odpowiednio długich przygotowaniach. W ich trakcie planuje ponownie wybrać się na Słowację, gdzie wcześniej miała okazję trenować.

Pewnie nie. No pewnie tam jest karta zapełniona. Ja też chcę się dobrze przygotować. Już obiecałam Weronice Smalkowej, że przyjadę może na dłużej niż tydzień na Słowację, bo bardzo fajnie się tam czułam. Mają super klub graplingowo, taki zapaśniczy. Bardzo polubiłam tam trenerów, więc na pewno na grupę tam wpadnę. No i na spokojnie myślę, że styczeń. Teraz zarobiłam, to co mam się pienić, nie?

Wszystko wskazuje więc na to, że występ na Fight Mode 2 był dla Czyżewskiej jednorazową przygodą z walką na gołe pięści. Teraz zawodniczka chce skupić się na powrocie do MMA, a jako najbardziej odpowiadający jej termin kolejnego pojedynku wskazuje styczeń.

Zobacz także: Ilia Topuria potrzebuje łatwej walki? Renato Moicano chce mu ją dać