Damian Piwowarczyk jest o krok od spełnienia jednego z największych celów w swojej karierze. 22 września „Damsyn” wystąpi na gali Dana White’s Contender Series, gdzie zmierzy się z niepokonanym Emilio Quissuą i powalczy o kontrakt z UFC. Przed wylotem do Las Vegas Polak opowiedział o kulisach swojej decyzji o opuszczeniu KSW, mimo że organizacja zaoferowała mu kontrakt opiewający na około 2-3 razy większe pieniądze.
Dla Damiana Piwowarczyka ostatnie miesiące były okresem podejmowania jednej z najważniejszych decyzji w dotychczasowej karierze. Po zwycięstwie nad Sergiuszem Zającem na KSW 116 zawodnik zakończył obowiązujący kontrakt z organizacją i zdecydował się postawić wszystko na jedną kartę – występ w Dana White’s Contender Series. Jak przyznał w rozmowie z TVP Sport, oferta KSW była na tyle atrakcyjna, że przez chwilę pojawiło się zawahanie.
Jak gdzieś tam siedliśmy po negocjacjach z KSW po walce z Zającem, która gdzieś tam dobrze się poniosła, no to już faktycznie to był naprawdę niezły kontrakt. To nie wiem, tam dwukrotność, trzykrotność tego, co miałem praktycznie, lekko to kusiło.
Ostatecznie Piwowarczyk nie zmienił jednak swojej decyzji. 29-letni zawodnik uznał, że może to być jeden z ostatnich momentów w karierze, w którym ma możliwość podjęcia takiego ryzyka.
Nie chciałem po prostu, żeby gdzieś tam, nie wiem, jak skończę już karierę, pluć sobie w brodę, że kurczę ominęła mnie taka duża część tej gry, nie otarłem się o tę ligę mistrzowską, nie zobaczyłem wielu rzeczy, a tak to chociaż zasmakuje tej przygody.
Polak zwrócił również uwagę na zmiany dotyczące bonusów w UFC. Jego zdaniem zwiększone nagrody za skończenia przed czasem dodatkowo przemawiały za wyborem organizacji prowadzonej przez Danę White’a.
UFC przeszło do tego Paramountu, stworzyli bonusy, finish bonusy za skończenie walki przed czasem, podnieśli te bonusy za Performance podwójnie, więc stwierdziłem, że w KSW ostatnio sobie nawet odświeżałem, mam chyba sześć bonusów na 12 walk, więc stwierdziłem, że to chyba będzie dobra droga dla mnie akurat.
„Wydaje mi się, że będę kilka poziomów wyżej”
Na gali DWCS Piwowarczyk zmierzy się z niepokonanym Emilio Quissuą. Polak ma na koncie znacznie większe doświadczenie – jego zawodowy rekord wynosi 11-4, podczas gdy jego najbliższy rywal wygrał wszystkie osiem dotychczasowych pojedynków. „Damsyn” uważa jednak, że miał okazję mierzyć się z mocniejszymi przeciwnikami.
Gdzieś tam jak studiowałem ten jego rekord, tak jak mówisz, 8-0 niepokonany, bardziej z usposobieniem kickbokserskim. Długi zawodnik korzystający też jak ja bardziej z tej lewej części ciała. Lewy prosty, więcej tej lewej nogi.
Piwowarczyk spodziewa się pojedynku z mobilnym i dobrze wyszkolonym rywalem, który będzie próbował wykorzystywać przewagę zasięgu. Polak zamierza natomiast ograniczyć jego możliwość poruszania się po oktagonie.
Myślę, że będę musiał go gdzieś tam odcinać przy klatce, żeby mi nie uciekał cały czas dookoła, tylko żebym właśnie zamykał go plecami na siatce.
Zawodnik zwrócił również uwagę na swoje doświadczenie w walkach z wysokimi przeciwnikami. W przeszłości mierzył się między innymi z Marcinem Wójcikiem, Łukaszem Sudolskim oraz Sergiuszem Zającem.
Wydaje mi się, że mogę być mocniejszy fizycznie, jeśli chodzi właśnie o gabaryty, jeśli chodzi o górę. Nie imponowała mi jego właśnie gdzieś tam sylwetka, tors, ręce. Bardziej widziałem, że ma takie umięśnione większe nogi.
„Damsyn” nie ukrywa przy tym, że jest świadomy stawki pojedynku. Zwycięstwo powinno znacząco przybliżyć go do wymarzonego kontraktu, ale Polak nie chce dodatkowo obciążać się presją.
Wydaje mi się, że wiesz, jestem na tyle doświadczonym zawodnikiem, to będzie moja 16. walka zawodowa, że tak od tej strony walki powinienem to wszystko ogarnąć. Też staram się nie wyolbrzymiać sobie tego wszystkiego w głowie, a raczej to spłaszczać, że po prostu kolejna walka, wiadomo, kontrakt jest na szali.
„Mogę zaryzykować”
Piwowarczyk przyznał również, że decyzja o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych wiąże się z określonymi kosztami. W KSW jego sytuacja finansowa i sponsorska była znacznie bardziej komfortowa, natomiast udział w DWCS oznacza początkowo dużo niższe zarobki.
Padła oferta, prawda, od KSW, a tutaj przesiadka na DWCS-a, gdzie te zarobki są trzy, cztery razy mniejsze, coś w tym stylu.
Mimo to Polak uważa, że w jego obecnej sytuacji życiowej warto było podjąć ryzyko.
Jestem jeszcze przed trzydziestką, jestem na fali kilku wygranych tam w pierwszych, w drugich rundach. Wypełniony kontrakt, nic mnie nie trzyma. Jeszcze jestem na tyle młody, że mogę zaryzykować, że jakby się tam noga podwinęła czy coś, to nic się nie stanie. Nie mam dziecka, nie mam kredytu, w zasadzie mogę lecieć.
Na jego decyzję wpływ miała również współpraca z Joanną Jędrzejczyk, która obecnie pomaga mu w kwestiach menedżerskich. Piwowarczyk podkreśla jednak, że pomysł sprawdzenia się w UFC był jego własną inicjatywą.
To była taka moja inicjatywa i plan, żeby gdzieś tam spróbować tej drogi właśnie UFC, DWCS, po gdzieś tam analizie tego wszystkiego z rodzinką, z Kamilem Paczuskim, który też mi dużo pomagał i dzięki niemu też właśnie dostałem kontakt do Asi.
„Kwintesencja walk MMA”
Nieprzypadkowo Piwowarczyk chce swoich sił właśnie w Contender Series. Polak słynie z widowiskowego stylu, a w rozmowie przypomniał swoje ostatnie występy w KSW. Szczególnie wysoko ocenił pojedynek z Sergiuszem Zającem.
To była najlepsza, może nie najlepsza technicznie, ale najbardziej widowiskowa w moim życiu walka i wydaje mi się, no tak jak mówili też eksperci, jedna z najbardziej widowiskowych w KSW walk. Chyba taka kwintesencja walk MMA.
Piwowarczyk przyznał, że właśnie widowiskowość może być jednym z jego największych atutów w walce o kontrakt z UFC.
Nie spowalniam walk, nie gdzieś tam nie używam tylko zapasów, żeby przyklinczować, przytrzymać swojego przeciwnika, tylko staram się gdzieś tam dążyć do finiszu, czy w stójce, czy w parterze.
22 września w Meta Apex „Damsyn” dostanie więc szansę wykonania najważniejszego kroku w swojej dotychczasowej karierze. Zwycięstwo nad niepokonanym Quissuą może otworzyć mu drzwi do największej organizacji MMA na świecie.
Zobacz także: Ciryl Gane wskazał dwóch wymarzonych rywali na powrót do UFC. Chce rewanżów
źródło: YouTube / TVP Sport

![Who’s next In The Cage [#9] – Co dalej dla zwycięzców po gali UFC Vegas 122?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Kto-Nastepny-w-Oktagonie_-9-218x150.png)


![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)










![UFC Edmonton – wyniki [NA ŻYWO]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/noname-218x150.png)






