Dana White był pod ogromnym wrażeniem występu Quentina Pasleya podczas najnowszego odcinka Dana White’s Contender Series. Szef UFC po brutalnym nokaucie 24-latka przyznał, że jego występ przywiódł mu na myśl jednego z najlepszych zawodników w historii MMA. Pasley otrzymał kontrakt z UFC, mimo że ma na koncie zaledwie cztery zawodowe zwycięstwa.

Quentin Pasley przystępował do swojego występu w DWCS z bilansem 3-0, a mimo niewielkiego doświadczenia otrzymał miejsce w walce wieczoru. 24-latek szybko udowodnił jednak, że UFC miało powód, aby umieścić go w głównym pojedynku odcinka.

Pasley zmierzył się z Arlindem Berishą, który przed tym starciem legitymował się rekordem 5-1. Walka zakończyła się brutalnie, gdy Pasley rozbił rywala serią potężnych łokci, odnosząc czwarte zwycięstwo w zawodowej karierze.

„Przypomniałeś wielu osobom o Jonie Jonesie”

Po zakończeniu pojedynku Pasley usłyszał od White’a bardzo mocne słowa. Prezes UFC przyznał, że 24-latek jest niezwykle młody i niedoświadczony jak na zawodnika wchodzącego do największej organizacji MMA na świecie, ale jego występ zrobił na nim ogromne wrażenie.

Cztery zwycięstwa i 24 lata to bardzo młody wiek i niewielkie doświadczenie, żeby wejść do UFC, ale cholera… Po walce, także z mojej strony, pojawiło się wiele porównań do Jona Jonesa. Przypomniałeś dziś wielu osobom o Jonie Jonesie. Jesteś bardzo ekscytującym zawodnikiem. Wszyscy nie możemy się doczekać, żeby zobaczyć cię ponownie. Chodź tutaj.

Porównanie do Jona Jonesa jest oczywiście ogromnym wyróżnieniem, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Pasley dopiero rozpoczyna swoją przygodę z zawodowym MMA.

White nie zamierzał jednak na tym poprzestać. Po efektownym zwycięstwie Pasley otrzymał kontrakt z UFC i od teraz będzie kontynuował karierę już w największej organizacji MMA na świecie.

Dla 24-latka oznacza to ogromny skok poziomu sportowego. Pasley wszedł do UFC z bilansem 4-0, a jego debiut zapowiada się jako jedno z ciekawszych wydarzeń wśród młodych zawodników kategorii półciężkiej.

Zobacz także: Poważna kontuzja, trudny powrót i walka o pas. Piotr Strus jest o krok od spełnienia marzeń

źródło: X / UFC on Paramount+ | foto: Chris Unger / Zuffa LLC