Michael Page nie będzie kontynuował kariery w UFC. Dana White potwierdził, że organizacja nie zamierza przedłużać kontraktu z 39-letnim zawodnikiem. Brytyjczyk zakończył swoją przygodę z największą organizacją MMA na świecie zwycięstwem nad Nursultonem Ruziboevem w Paryżu.

Michael Page w sobotę stoczył ostatnią walkę obowiązującego kontraktu z UFC. „Venom” pokonał Nursultona Ruziboeva jednogłośną decyzją sędziów podczas gali w Paryżu, a kilka dni później został usunięty z listy zawodników kwalifikujących się do rankingów.

Taki rozwój sytuacji sugerował, że współpraca Anglika z UFC dobiegła końca. Wcześniej pojawiały się również głosy, że organizacja może nie być zainteresowana dalszym zatrudnianiem 39-latka ze względu na jego wiek, brak zwycięstw przed czasem oraz krytyczne wypowiedzi dotyczące funkcjonowania UFC.

Teraz wszelkie wątpliwości rozwiał Dana White. Szef UFC przyznał, że Page nie otrzyma nowej umowy.

To była ostatnia walka w jego kontrakcie. Nie sądzę, żebyśmy go ponownie zatrudnili. Nie wiem, skąd całe to zamieszanie. Wydawało mi się, że było dość jasne, że nie podpiszemy z nim nowego kontraktu i zostanie usunięty z rankingu, ponieważ nie jest już w naszym składzie.

Page kończy przygodę z UFC z bilansem 5-1

Page trafił do UFC w 2024 roku jako jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk pochodzących z Bellatora. Wcześniej przez wiele lat budował swoją markę dzięki efektownemu stylowi, widowiskowym nokautom oraz charakterystycznym prowokacjom podczas walk.

W Bellatorze stoczył 19 pojedynków, z których wygrał 17. W UFC jego bilans zatrzymał się natomiast na 5-1. Anglik pokonał Kevina Hollanda, Sharę Magomedova, Jareda Cannoniera, Sama Pattersona oraz Nursultona Ruziboeva.

Jedyną porażkę poniósł z rąk Iana Machado Garry’ego. Charakterystyczne dla jego pobytu w UFC jest jednak to, że wszystkie sześć pojedynków Page’a zakończyło się na pełnym dystansie.

Gdzie teraz trafi „Venom”?

Nie wiadomo jeszcze, gdzie Page będzie kontynuował karierę. Zawodnik wielokrotnie podkreślał, że zależy mu na tym, aby jego pojedynki były jak najbardziej widowiskowe, a po zwycięstwie w Paryżu również mówił o chęci dalszego rozwijania swojego stylu.

Brytyjczyk może mieć jednak kilka interesujących możliwości. Na horyzoncie pojawia się nowa organizacja Scotta Cokera, a swoje zainteresowanie jego osobą może również wykazać PFL. Page ma także doświadczenie w jednorazowych występach dla BKFC.

Na ten moment jedno jest pewne: jego przygoda z UFC dobiegła końca.

Zobacz także: Salahdine Parnasse od razu w TOP 10 UFC! Francuz wyprzedził Mateusza Gamrota

źródło: konferencja prasowa po DWCS