Bella Mir poniosła pierwszą porażkę w zawodowej karierze, przegrywając z Alex Apodacą na gali Dana White’s Contender Series. Dana White przyznał, że przed walką był wyjątkowo stronniczy wobec córki byłego mistrza UFC w wadze ciężkiej Franka Mira, z którą od kilku lat pozostaje blisko związany. Szef UFC wskazał również element, który jego zdaniem zadecydował o wyniku pojedynku – doświadczenie w głębokiej wodzie.

Dana White nie ukrywał, że kibicował Belli Mir

Porażka Belli Mir była jedną z największych sensacji w historii Contender Series. Zawodniczka przystępowała do walki z Alex Apodacą jako gigantyczna faworytka, ale po 15 minutach to jej rywalka mogła cieszyć się z jednogłośnego zwycięstwa.

Dana White po gali został zapytany o to, jak trudne było dla niego oglądanie walki zawodniczki, z którą od dawna jest związany. Szef UFC nie próbował udawać bezstronnego obserwatora.

W ogóle nie miałem z tym problemu. Byłem niezwykle stronniczy przed dzisiejszym wieczorem. Jestem z nią blisko od ponad czterech lat. Cztery lata temu przyszła do mnie i chciała zaplanować swoją przyszłość. To ja namówiłem ją, żeby poszła na studia, żeby poczekała, zdobyła doświadczenie zapaśnicze w college’u, zrobiła tam świetne rzeczy, a potem przyszła tutaj. Wszyscy słyszeliście, jakie miała cele na kolejne kilka lat.

White zwrócił przy tym uwagę na analizę Michaela Bispinga, który jeszcze przed walką wskazywał, że jednym z największych znaków zapytania przy Mir jest brak doświadczenia w długich, wyczerpujących pojedynkach.

I tak jak powiedziałem tam na miejscu, Bisping absolutnie trafił w sedno. Różnicą w tej walce było doświadczenie w głębokiej wodzie. Bella nigdy wcześniej się w niej nie znalazła, a Alex już tak.

„Nikt w tym sporcie nie jest takim underdogiem”

Mir była przed walką zdecydowanie największą faworytką w historii kobiecych pojedynków Contender Series. Kursy na jej zwycięstwo sięgały nawet 1.02, podczas gdy na Apodacę można było znaleźć kurs w okolicach 18.00.

White uważa jednak, że tak gigantyczna dysproporcja była przede wszystkim dowodem na to, jak trudne do przewidzenia potrafią być walki młodych zawodników.

Nie sądzę, żeby ktokolwiek w tym programie był aż tak niesprawiedliwie traktowany przez bukmacherów. Rozmawialiśmy o tym wiele razy. Mówiłem, że jeśli jesteś hazardzistą, to jest najlepszy program na świecie. Możesz rozłożyć kilka tysięcy dolarów na wszystkie underdogi, a jeden taki wynik jak ten pokryłby ci cały rok grania. Nikt w tym sporcie nie jest aż takim underdogiem. Nigdy.

Mimo sensacyjnej porażki White nie uważa, że Mir powinna zostać skreślona. Jego zdaniem 21-latka jest wystarczająco młoda, aby potraktować ten pojedynek jako niezwykle cenną lekcję.

„Nie załamała się, nie poddała”

Jednym z najważniejszych elementów, na które White zwrócił uwagę, był fakt, że Mir mimo trudności nie przegrała przed czasem. Apodaca zdołała narzucić swoje tempo, zraniła rywalkę i wygrała dwie rundy na trzech kartach sędziowskich, ale Mir przetrwała pełne 15 minut.

Według White’a właśnie takie doświadczenia mogą okazać się niezwykle istotne w dalszym rozwoju młodej zawodniczki.

Tak jak powiedział Bisping, ona nie miała doświadczenia w głębokiej wodzie, a teraz już je ma. Nie załamała się. Nie została zatrzymana. Nie poddała się. To wszystko jest częścią tej gry.

White nie wyklucza również, że paradoksalnie porażka na tym etapie kariery może pomóc Mir. Zawodniczka wchodziła do walki z ogromnym hypem i presją wynikającą z oczekiwań.

Nie wiem, czy lepiej jest przegrać. Myślę jednak, że gdyby dzisiaj znalazła się w głębokiej wodzie, tak jak była, ale wyciągnęła zwycięstwo w trzeciej rundzie, wtedy można byłoby powiedzieć: cholera, to był dla niej prawdziwy sygnał ostrzegawczy. Nie jestem tak dominująca, jak myślałam, i mam mnóstwo rzeczy do poprawienia.

Dana White docenił Alex Apodacę

O ile Mir była przed walką obciążona ogromnymi oczekiwaniami, o tyle Alex Apodaca mogła wejść do klatki bez praktycznie żadnej presji.

White podkreślił, że Amerykanka zachowała się jak zawodniczka, która doskonale rozumie swoją sytuację. Nie przestraszyła się nazwiska rywalki, bukmacherskich kursów ani całego zamieszania wokół Mir.

Miałem 1-1 po dwóch rundach przed tą ostatnią. Trzeba jednak oddać Alex ogromny szacunek. Była takim ogromnym underdogiem, wokół Belli było tyle zainteresowania i tyle stronniczości, a ona po prostu wyszła tutaj, wykonała swoją pracę i robiła to z uśmiechem na twarzy. Zasługuje na cały światowy szacunek.

Szef UFC podkreślił przy tym, że ostatecznie wszystkie przewidywania, kursy i opinie ekspertów nie mają znaczenia, gdy zawodnicy znajdą się już w klatce.

To jest właśnie piękno tego sportu. Nie ma znaczenia, jakie są kursy, co ktokolwiek myśli, kogo ja lubię, a kogo nie. Nie ma znaczenia całe to gówno dookoła. Wchodzisz tam i albo wygrywasz, albo przegrywasz. To zależy od ciebie.

Bella Mir dostanie czas na rozwój?

Po porażce pojawiło się pytanie, czy Mir nie potrzebuje jeszcze większego doświadczenia, zanim będzie gotowa na poziom UFC. White nie chciał jednak przesądzać o jej przyszłości.

Decyzja dotycząca kolejnego kroku ma należeć przede wszystkim do samej zawodniczki oraz jej ojca, Franka Mira.

To zależy od niej i jej ojca. To ich decyzja.

White został również zapytany o to, czy Bella powinna wrócić do podstaw i poświęcić więcej czasu na grappling oraz rozwój poza klatką. Ponownie nie zamierzał ingerować w decyzje zespołu.

To zależy od niej i jej ojca. Jeśli chcą wrócić przed końcem sezonu, to również będzie ich decyzja.

Jedno pozostaje natomiast jasne – Dana White nie uważa, że jedna porażka przekreśliła potencjał młodej zawodniczki. Mir dostała właśnie coś, czego nie można kupić ani wypracować podczas treningu: doświadczenie walki w trudnych momentach, gdy wszystko nie układa się zgodnie z planem.

A Apodaca? White na razie nie zadeklarował, kiedy ponownie zobaczymy ją w klatce, pozostawiając decyzję jej oraz jej sztabowi.

Zobacz także: John Martin odpowiada Danie White’owi po jego ataku na połączenie PFL z MVP

źródło: konferencja prasowa po Dana White’s Contender Series, sezon 10, odcinek 3