Szef UFC zabrał głos i rozwiał medialny szum wokół powrotu mistrza. Padła konkretna data, która przecina wcześniejsze doniesienia. Jedno jest pewne – lipiec wypada z gry.
Sytuacja wokół kolejnej walki Islama Makhacheva w ostatnich dniach mocno się zagęściła. Pojawiły się doniesienia o możliwym starciu już w lipcu, jednak Dana White szybko zareagował i stanowczo zaprzeczył tym informacjom. W grze pozostaje sierpień, ale rywal nadal pozostaje zagadką.
Dana White prostuje: „To nieprawda. Sierpień”
Pierwsze zamieszanie wywołał menedżer zawodnika, Ali Abdelaziz, który w rozmowie z TMZ sugerował, że mistrz kategorii półśredniej był gotów bronić pasa już w lipcu przeciwko Ilii Topurii. Te plany miały jednak ulec zmianie.
Na odpowiedź Dany White’a nie trzeba było długo czekać. Szef UFC odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych, jednoznacznie przecinając spekulacje.
Post udostępniony przez MMA Fighting (@mmafighting)
„Nie jest to prawda. Sierpień.”
Krótki komunikat zamyka temat lipcowego powrotu i wskazuje nowy, realny termin.
Kontuzja i zmiana planów
Zarówno Abdelaziz, jak i White potwierdzają, że Islam Makhachev zmagał się z urazem dłoni. To właśnie ta kontuzja miała wykluczyć go z udziału w głośnej gali w Białym Domu zaplanowanej na 14 czerwca.
Choć Ilia Topuria od dawna naciskał na walkę z Dagestańczykiem – jeszcze od czasów, gdy obaj byli mistrzami w niższych kategoriach wagowych – według White’a taki pojedynek nigdy nie był realnie rozważany na tę konkretną galę.
Topuria zmierzy się zamiast tego z Justinem Gaethje w walce unifikacyjnej kategorii lekkiej.
Rywal wciąż nieznany
Największą niewiadomą pozostaje przeciwnik dla Makhacheva. W grze znajduje się kilka nazwisk, a sytuacja w dywizji półśredniej robi się coraz ciekawsza.
Ian Machado Garry otwarcie zabiega o swoją szansę i regularnie wywiera presję medialną. Na radarze pozostają także niepokonany Michael Morales oraz były mistrz Kamaru Usman.
Na ten moment jednak UFC nie ogłosiło żadnej konkretnej walki. Wiadomo tylko jedno – powrót mistrza ma nastąpić w sierpniu.
Zobacz także: Joe Pyfer o walce z Adesanyą: „Idę tam, żeby zabić albo zostać zabitym”
źródło: Instagram / MMA Fighting | foto: heavy.com, Getty Images
