Dana White uważa, że UFC może mieć do czynienia z zawodnikiem, którego rekord pozostanie nieosiągalny przez kolejne pokolenia. Islam Makhachev po zwycięstwie nad Ianem Machado Garrym na UFC 330 odniósł 17. wygraną z rzędu w UFC, bijąc rekord Andersona Silvy, a jednocześnie ma już na koncie mistrzowskie tytuły w dwóch kategoriach wagowych.
Walka wieczoru UFC 330 była dla Makhacheva pierwszą obroną pasa mistrzowskiego w kategorii półśredniej. Mistrz stanął naprzeciwko wysokiego i długorękiego Garry’ego, a po 25 minutach sędziowie jednogłośnie wskazali właśnie jego jako zwycięzcę.
Dla Islam Makhachev było to jednocześnie 17. zwycięstwo z rzędu w UFC. Tym samym Dagestańczyk pobił rekord należący przez 13 lat do Andersona Silvy, który w latach 2006-2012 odniósł 16 kolejnych zwycięstw w organizacji.
Makhachev dokonał tego po drodze, zdobywając i czterokrotnie broniąc mistrzostwa kategorii lekkiej, a następnie przechodząc do wyższej dywizji i sięgając po drugi pas.
Dana White uważa, że jeśli obecny mistrz rzeczywiście zamierza pozostać aktywny jeszcze przez kilka lat, jego rekord może okazać się niezwykle trudny do pobicia.
Jeśli będzie dalej robił to, co mówi, że zamierza robić, to ten rekord może już nigdy nie zostać pobity – przynajmniej za mojego życia. To, czego dokonał, jest naprawdę imponujące.
„Islam zrobił wszystko, co musiał”
Prezes UFC zwrócił również uwagę na specyfikę sobotniego pojedynku. Makhachev mierzył się z zawodnikiem, który miał nad nim wyraźną przewagę warunków fizycznych, szczególnie pod względem wzrostu i zasięgu.
Garry przez dużą część pojedynku skutecznie utrudniał mistrzowi egzekwowanie sprowadzeń, ale Makhachev potrafił znaleźć sposób na kontrolowanie przebiegu walki i ostatecznie sięgnął po jednogłośną decyzję.
White nie miał wątpliwości, że Dagestańczyk odpowiednio wykorzystał swoje atuty.
Jeśli chodzi o to, jak Ian zaprezentował się dzisiaj, można odwrócić cały scenariusz i powiedzieć to samo o Islamie – jak imponująco pokonał dużego, silnego i dysponującego dużym zasięgiem zawodnika, który wykonywał naprawdę dobrą robotę. Islam zrobił wszystko, co musiał, żeby go pokonać.
Zdaniem White’a właśnie ten pojedynek był dobrym przykładem tego, dlaczego w MMA istnieją kategorie wagowe. Makhachev, mimo przejścia do dywizji półśredniej, nadal zachował swoje największe atuty i był w stanie narzucić je zawodnikowi wyraźnie większemu od siebie.
Jak powiedziałem, kategorie wagowe istnieją z jakiegoś powodu i dzisiejsza walka była tego doskonałym przykładem.
Jedna porażka komplikuje dyskusję o statusie GOAT-a
Makhachev znajduje się również coraz wyżej w dyskusjach dotyczących najlepszego zawodnika w historii MMA. Po UFC 330 jego zawodowy rekord wynosi 29-1, a jedyną porażkę poniósł jeszcze w 2015 roku, kiedy przez nokaut pokonał go Adriano Martins.
To właśnie ta jedna przegrana sprawia, że White nie uważa dyskusji o statusie GOAT-a za całkowicie oczywistą.
Nie wiem, jakie jest wasze zdanie, ale gdyby nie miał tej jednej porażki w rekordzie, byłoby to niemal oczywiste. Ten chłopak chce cały czas walczyć. Pozostaje aktywny, a po dzisiejszej walce mówi o kolejnych trzech, czterech pojedynkach.
Makhachev po zwycięstwie nad Garrym rzeczywiście nie sugerował, że zamierza zwalniać. Wręcz przeciwnie – mistrz chce wykorzystać kolejne walki do dalszego budowania swojej pozycji oraz poprawiania elementów, które wymagają jeszcze pracy po przejściu do kategorii półśredniej.
White uważa, że w przypadku takiego zawodnika nie ma sensu już teraz ostatecznie rozstrzygać, gdzie powinien znaleźć się na historycznej liście najlepszych.
„Niech jego kariera się rozegra”
Według White’a najlepszym rozwiązaniem jest pozwolić Makhachevowi kontynuować karierę i dopiero po jej zakończeniu dokonać pełnej oceny jego dorobku.
Każda kolejna wygrana, obrona pasa i pobity rekord będzie bowiem zwiększać argumenty Dagestańczyka w dyskusji o najwybitniejszych zawodnikach w historii organizacji.
Myślę, że po prostu trzeba pozwolić, żeby jego kariera się rozegrała. To trochę tak, jak cały czas mówię w przypadku Zuffa Boxing – oceńcie nas pod koniec tego roku, w styczniu 2027 roku. Tak samo jest z Islamem. Kiedy jego kariera będzie się kończyć i zacznie zmierzać ku końcowi, im więcej walk wygra, im więcej rzeczy osiągnie i im więcej rekordów pobije, tym wszystko samo będzie mówiło za siebie.
Na ten moment Makhachev ma więc nie tylko dwa mistrzowskie pasy UFC w swoim dorobku, ale również najdłuższą serię zwycięstw w historii organizacji. A jeśli wierzyć słowom White’a, rekord 17 kolejnych wygranych może być dopiero początkiem czegoś, co po zakończeniu kariery Dagestańczyka będzie wyglądało na niemal niemożliwe do powtórzenia.
Zobacz także: Dana White wkurzony na Garry’ego po UFC 330. Nie zgadniecie, za co
źródło: konferencja prasowa po UFC 330

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















