Sytuacja Jona Jonesa po ogłoszeniu gali UFC Freedom 250 wywołała sporo zamieszania. Były mistrz wagi ciężkiej publicznie wyraził niezadowolenie z działań UFC, a do całej sprawy odniósł się jego wieloletni rywal – Daniel Cormier. Komentator UFC przyznał, że w pewnym stopniu rozumie frustrację „Bonesa”.
Gdy ogłoszono kartę walk historycznej gali UFC Freedom 250, nazwiska Jona Jonesa zabrakło w rozpisce. Sam zawodnik twierdził wcześniej, że chciał wystąpić podczas wydarzenia planowanego w Białym Domu.
Dana White szybko uciął jednak spekulacje, twierdząc, że Jones nigdy nie był poważnie brany pod uwagę przy zestawianiu walk na tę galę. Słowa szefa UFC wywołały ostrą reakcję byłego mistrza.
„Chciał tam walczyć naprawdę mocno”
Do całej sytuacji odniósł się Daniel Cormier, który mimo burzliwej historii z Jonesem przyznał, że rozumie jego rozczarowanie.
Trochę było mi go szkoda. Wydawało się, że naprawdę bardzo chciał zawalczyć na tej gali.
Cormier uważa, że Jones liczył na występ podczas tego wydarzenia ze względu na jego wyjątkowy charakter.
Myślę, że to była dla niego ważna sprawa. Ta gala w Białym Domu coś dla niego znaczyła.
Zmieniająca się pozycja Jonesa
Cormier zwrócił uwagę, że sytuacja Jonesa w UFC wygląda dziś inaczej niż kilka lat temu.
Gdy miał 28 czy 29 lat, bez względu na wszystko organizacja do niego wracała, bo sprzedawał pay-per-view.
Zdaniem byłego mistrza UFC obecnie organizacja może patrzeć na sprawę inaczej.
Teraz ma 38 albo 39 lat, ma problemy z biodrami i różne kontuzje. Wygląda to tak, jakby był już bliżej końca kariery. UFC może uznać, że nie musi już się dla niego naginać.
Jones chciał odejść z UFC
Po całym zamieszaniu Jon Jones poprosił o zwolnienie z kontraktu. Cormier uważa jednak, że taki scenariusz jest mało realny.
Nie ma szans, żeby UFC go zwolniło. Jeśli Jones mógłby walczyć gdzie indziej, na przykład z Francisem Ngannou, oddaliby komuś ogromną siłę.
Zdaniem Cormiera organizacja nie pozwoli na taki ruch.
Nie ma możliwości, żeby go wypuścili. Nie sądzę, żeby został zwolniony.
Walka o pas tymczasowy
Pod nieobecność Jonesa i kontuzjowanego mistrza wagi ciężkiej Toma Aspinalla, UFC zdecydowało się zestawić Alexa Pereirę z Cirylem Gane. Zawodnicy zmierzą się o tymczasowy pas wagi ciężkiej w drugiej walce wieczoru gali UFC Freedom 250.
Zobacz także: Albert Odzimkowski o swojej najbliższej walce, karcie UFC White House. Zapowiedź KSW 116
źródło: Daniel Cormier – YouTube
