Site icon InTheCage.pl

Dawid Kuczmarski wskakuje za Łopaczyka i wierzy, że pokonanie „Skiby” otworzy mu drzwi do rankingu

Dawid Kuczmarski wskakuje za Łopaczyka i wierzy, że pokonanie „Skiby” otworzy mu drzwi do rankingu

Wskoczył na miesiąc przed galą. Bez wahania. Bez kalkulacji. Dawid Kuczmarski w sobotę zmierzy się z Danielem „Skibą” Skibińskim, zastępując kontuzjowanego Tymoteusza Łopaczyka. Rekord 8-0? Dla niego to tylko liczba.

Podczas media day przed galą w Lubinie Dawid Kuczmarski mówił wprost o presji niepokonanego rekordu, szansie na ranking i wsparciu swojego sztabu.

„Taka szansa trafia się raz na sto”

Propozycja walki przyszła miesiąc przed wydarzeniem.

Nie zastanawiałem się ani chwili. Taka szansa nie trafia się często. To jest jedno na sto, żeby wskoczyć na takie nazwisko jak Daniel. To super skalp do mojej rozpiski.

Zawodnik podkreśla, że nie myśli dziś o rankingach.

Oczywiście, pokonując Daniela, powinienem wejść do rankingu. Ale dla mnie ważniejsze są nazwiska na Sherdogu czy Tapology niż numer przy nazwisku w federacji.

8-0 – motywacja czy obciążenie?

Niepokonany rekord bywa pułapką mentalną. Kuczmarski podchodzi do tego spokojnie.

Raz myślę: zero to tylko liczba. Innym razem: kurde, fajnie by było to utrzymać. Ale w amatorstwie często przegrywałem. Ja się przegranej nie boję. Boję się poddania, a nie porażki.

Dodaje:

Robię to, co lubię. Chodzi o doświadczenie i zabawę.

Skibiński? „Doświadczenie nie zrobi aż takiej różnicy”

Choć Daniel „Skiba” Skibiński jest wyraźnym faworytem bukmacherów i numerem 9 w rankingu, Kuczmarski wierzy w swoje argumenty.

Ma dużo większe doświadczenie, to fakt. Ale na tym poziomie to doświadczenie nie zrobi aż takiej różnicy. Mamy swój plan. Chcę przeważyć szalę na swoją stronę.

Michał Michalski – wymagający, ale wyważony

Kuczmarski trenuje m.in. pod okiem Michała Michalskiego.

Michał jest wymagający, ale potrafi znaleźć złoty środek. Ja jestem typem, którego trzeba wyganiać z sali, a nie zapraszać. On potrafi powiedzieć: odpocznij.

Zapowiedział też, że dla Michalskiego „zbliża się coś wielkiego”.

Big win. Wszyscy będą zadowoleni.

„Padre” – relacja z Arturem Gwoździem

Zapytany o swojego menedżera, mówi bez wahania:

To relacja osobisto-biznesowa. Kiedy trzeba rozmawiać o biznesie, rozmawiamy o biznesie. Kiedy trzeba o sprawach prywatnych – też potrafimy. Nie powiem złego słowa. Gdyby nie Padre, nie byłbym w tym miejscu.

W sobotę niepokonany Dawid Kuczmarski stanie naprzeciw doświadczonego weterana. Faworyt jest po drugiej stronie klatki. On sam widzi w tym wyłącznie szansę.

Zobacz także„Przyszedłem po pas” – Daniel Skibiński z konkretną deklaracją przed XTB KSW 115

Exit mobile version