Diego Sanchez został aresztowany w poniedziałek w hrabstwie Socorro w Nowym Meksyku pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Były zawodnik UFC usłyszał również zarzut naruszenia warunków zwolnienia warunkowego.

Diego Sanchez spędził noc w areszcie po tym, jak został zatrzymany prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu. Z dokumentów sądowych wynika, że postawiono mu zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, dotyczący stężenia alkoholu we krwi przekraczającego 0,16.

Były zawodnik UFC odpowiada również za naruszenie warunków wcześniej nałożonego okresu próbnego. Według lokalnych informacji Sanchez nadal przebywa w areszcie hrabstwa Socorro, a do tej pory nie ustalono wysokości kaucji.

To może oznaczać poważniejsze konsekwencje

Sytuacja jest szczególnie problematyczna dla Sancheza ze względu na jego wcześniejsze kłopoty z prawem. W lutym tego roku były zawodnik zawarł ugodę z prokuraturą w Albuquerque w związku ze sprawą dotyczącą kilku zarzutów związanych z bronią palną. Sanchez przyznał się wówczas do winy w związku z zarzutem oddania strzału z pojazdu lub w jego kierunku bez spowodowania poważnych obrażeń. Czyn ten został zakwalifikowany jako przestępstwo czwartego stopnia.

W ramach ugody otrzymał pięć lat nadzorowanego okresu próbnego. Jednym z warunków było całkowite unikanie alkoholu. Najnowsze zatrzymanie może więc doprowadzić do dodatkowych konsekwencji związanych z naruszeniem warunków wcześniejszego wyroku.

Sanchez zakończył zawodową karierę MMA po latach występów w UFC, gdzie należał do najbardziej rozpoznawalnych zawodników swojej generacji. Obecnie jego sytuacja prawna może jednak ponownie znacząco się skomplikować.

Zobacz także: Kevin Holland broni Herba Deana: „Nie ma powodu, żeby narzekać”

źródło: KOB4 New Mexico, dokumenty sądowe