Robert Bryczek wróci do oktagonu 26 września podczas gali UFC Vegas 121, gdzie jego rywalem będzie Rodolfo Vieira. Polak stanie naprzeciw jednego z najbardziej utytułowanych specjalistów od brazylijskiego jiu-jitsu w całej organizacji, który aż osiem z jedenastu zwycięstw w MMA odnosił przez poddanie.

Informację o zestawieniu przekazał Marcel Dorff. Pojedynek ma odbyć się 26 września podczas gali UFC Vegas 121. Organizacja UFC także już potwierdziła oficjalnie to zestawienie.

Bryczek kontra jeden z najgroźniejszych grapplerów kategorii średniej

Dla Roberta Bryczka będzie to kolejna niezwykle interesująca konfrontacja w UFC. Polak legitymuje się zawodowym rekordem 18-7 i od początku kariery znany jest przede wszystkim z bardzo dużej siły ciosu.

Aż 11 z 18 zwycięstw Bryczka zakończyło się przed czasem przez nokaut lub techniczny nokaut. Szczególnie efektowny okres zanotował przed podpisaniem kontraktu z UFC, kiedy w latach 2022-2023 odniósł pięć kolejnych zwycięstw, wszystkie przed czasem.

W tym czasie Bryczek nokautował między innymi Lee Chadwicka i Samuela Krištofiča. Po debiucie w UFC poniósł porażkę z Ihorem Potierią, jednak w kolejnym występie odbudował się w znakomitym stylu, kończąc przed czasem doświadczonego Brada Tavaresa.

Ostatni pojedynek Polak stoczył 2 maja, przegrywając jednogłośną decyzją z Camem Rowstonem. Starcie z Vieirą będzie więc dla niego szansą na szybki powrót na zwycięską ścieżkę.

Vieira będzie chciał sprowadzić walkę do parteru

Rodolfo Vieira to zupełnie inny typ zawodnika niż większość rywali, z którymi Bryczek mierzył się w ostatnich latach. Brazylijczyk jest jednym z najbardziej utytułowanych grapplerów, którzy trafili do UFC, a jego styl w MMA od początku opierał się przede wszystkim na walce w parterze.

36-latek ma rekord 11-5, a osiem jego zwycięstw zakończyło się poddaniem. Vieira w UFC kończył w ten sposób między innymi Oskara Piechotę, Saparbega Safarova, Dustina Stoltzfusa, Cody’ego Brundage’a i Armena Petrosyana.

Brazylijczyk ma jednak za sobą trudniejszy okres. W pięciu ostatnich walkach odniósł tylko dwa zwycięstwa, pokonując Treseana Gore’a na punkty oraz poddając Armena Petrosyana. Przegrywał natomiast z Chrisem Curtisem, Andre Petroskim, Bo Nickalem i w ostatnim występie z Erikiem McConico.

Porażka z McConico 25 kwietnia była dla Vieiry drugą z rzędu. Zestawienie z Bryczkiem oznacza więc, że również Brazylijczyk stanie przed bardzo ważnym pojedynkiem i będzie próbował przerwać serię niepowodzeń.

Klasyczne zderzenie stylów

Zestawienie zapowiada się jako jedno z najbardziej klasycznych starć stójkowicza z grapplerem. Bryczek będzie miał po swojej stronie zdecydowaną przewagę w doświadczeniu w walce na pięści i ogromną siłę nokautującego uderzenia, natomiast Vieira od pierwszych sekund powinien szukać okazji do skrócenia dystansu, sprowadzenia walki i wykorzystania swoich umiejętności parterowych.

Dla Polaka kluczowe może okazać się utrzymanie pojedynku w stójce. Vieira wielokrotnie udowadniał bowiem, że wystarczy mu jedno skuteczne sprowadzenie, aby błyskawicznie stworzyć przeciwnikowi ogromne problemy.

Z drugiej strony ostatnie porażki Brazylijczyka pokazują, że zawodnicy potrafią znaleźć sposób na neutralizowanie jego największych atutów. Bryczek z pewnością będzie chciał wykorzystać swoją przewagę w stójce, zanim Vieira zdąży narzucić walkę w swoim ulubionym płaszczyźnie.

Starcie 26 września będzie więc ważnym sprawdzianem dla obu zawodników. Bryczek stanie przed szansą na trzecie zwycięstwo w UFC i udowodnienie, że jest w stanie radzić sobie również z zawodnikami o światowej klasie grapplerskiej. Vieira natomiast będzie próbował zatrzymać serię dwóch porażek i przypomnieć, dlaczego przez lata był uznawany za jednego z najgroźniejszych specjalistów od parteru w kategorii średniej.

Zobacz także: Trener Mauricio Ruffy’ego ostrzega Armana Tsarukyana: „Coraz trudniej jest go utrzymać w parterze”

źródło: Marcel Dorff / X | foto: Polsat Sport