Site icon InTheCage.pl

Dustin Poirier gotów wrócić z emerytury: „Nadal chcę skopać tyłek Nate’owi Diazowi”

Dustin Poirier gotów wrócić z emerytury: „Nadal chcę skopać tyłek Nate’owi Diazowi”

Chris Unger/Zuffa LLC

Dustin Poirier zakończył już zawodową karierę, ale wygląda na to, że istnieje jeden przeciwnik, dla którego byłby gotów wrócić do oktagonu. Były tymczasowy mistrz UFC kategorii lekkiej wciąż nie może pogodzić się z niedoszłą walką z Natem Diazem.

Panowie mieli zmierzyć się podczas gali UFC 230 w Madison Square Garden w 2018 roku. Ostatecznie do pojedynku jednak nie doszło, a przez lata wokół całej sytuacji narosło sporo kontrowersji. Teraz Dustin Poirier postanowił wrócić do tamtych wydarzeń i jasno dał do zrozumienia, że nadal ma z Diazem niewyrównane rachunki.

„Nigdy nie wycofałem się z tej walki”

Poirier zdradził, że UFC próbowało utrzymać go na karcie gali w Nowym Jorku, gdy pojawiły się problemy związane z negocjacjami po stronie Diaza. „The Diamond” twierdzi jednak, że od początku interesowało go wyłącznie starcie z byłym gwiazdorem UFC.

Nadal chcę skopać tyłek Nate’owi. Wróciłbym, żeby z nim zawalczyć, bo ta walka nam uciekła, a on później kłamał i kibice stanęli po jego stronie.

Były pretendent do pasa UFC przyznał, że organizacja proponowała mu innych rywali na UFC 230, ale on nie zamierzał brać żadnego zastępstwa.

UFC wiedziało, że chcę walczyć z Natem w Madison Square Garden, ale on miał jakieś problemy z negocjacjami. Zadzwonili do mnie i powiedzieli: „Chcemy zostawić cię na tej gali. Zawalczysz z kimś innym?” Zaczęli proponować mi innych gości, a ja powiedziałem jasno: „Jeśli to nie Nate, to nie walczę. Idę zrobić operację biodra. Jeśli to Nate – zawalczę.”

„To nie ja odwołałem walkę”

Poirier odniósł się również do narracji, która pojawiła się po anulowaniu pojedynku. Według wielu kibiców to właśnie on miał wycofać się z walki przez problemy zdrowotne.

Amerykanin twierdzi jednak, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

To nie był Nate. Proponowali mi Kevina Lee i kilka innych nazwisk. Powiedziałem wtedy: „Idę operować biodro”. A później Nate wykorzystał to tak, jakbym to ja był winny odwołania walki. Jakby pojedynek upadł przeze mnie. Ale ja nigdy się nie wycofałem. Po prostu nie chciałem walczyć z nikim innym poza Natem.

Diaz wraca, ale nie do UFC

Sam Nate Diaz nie wróci jednak do oktagonu UFC. Były gwiazdor organizacji wystąpi 16 maja na gali MVP, która będzie transmitowana przez Netflix. Jego rywalem będzie Mike Perry.

Na razie nic nie wskazuje na to, by UFC rzeczywiście planowało zestawienie Diaza z Poirierem. Wypowiedź „Diamonda” pokazuje jednak jasno, że temat tej walki nadal siedzi mu w głowie mimo zakończenia kariery.

Zobacz takżeRafael Fiziev wraca na swój teren. Mocne starcie na UFC Baku

źródło: YouTube / UFC on Paramount+ | foto: Chris Unger/Zuffa LLC

Exit mobile version