Nie było gradu nokautów, ale były momenty konkretne. Po gali XTB KSW 115 organizacja nagrodziła dwa poddania wieczoru i jedną walkę, która mimo werdyktu na punkty trzymała tempo do ostatnich sekund. Oto, kto zgarnął bonusy w Lubinie.
Poddanie wieczoru #1
Kacper Sochacki vs. Jordan Nandor
W kategorii 93 kg z przytupem do KSW wszedł Kacper Sochacki. Debiutant od pierwszych sekund narzucił swoje warunki – akcje niskimi kopnięciami, sprowadzenia. Biorący walkę w zastępstwie Polak szybko i sprawnie uporał się z Jordanem Nandorem, za co został nagrodzony bonusem.
Poddanie wieczoru #2
Kristians Boguzs vs. Kacper Fornalski
Drugie wyróżnienie za poddanie trafiło do Kristiansa Boguzsa, który otworzył galę i skończył walkę w drugiej rundzie. Pierwsza odsłona była dynamiczna – akcje zapaśnicze Fornalskiego, odpowiedzi w stójce ze strony Łotysza, wysokie kopnięcia, wymiany. W końcówce rundy akcja zajścia za plecy w wykonaniu Boguzsa i pierwsza próba duszenia, jednak nieudana.
W drugiej rundzie Łotysz nie czekał. Klincz, przejęcie pleców, kontrola, rozbijanie zmęczonego Polaka uderzeniami. Kolejny raz zajście za plecy ze strony Boguzsa i tym razem duszenie zza pleców zostało już ciasno dopięte. Fornalski musiał odklepać w 2:27 drugiej rundy.
Dwa poddania, dwa wejścia na plecy, dwa bonusy.
Walka wieczoru
Mariusz Joniak vs. Karol Durszlewicz
Bonus za walkę wieczoru trafił do Mariusza Joniaka i Karola Durszlewicza.
Od pierwszej rundy tempo było wysokie. Akcja parterowa po stronie Joniaka, próby przejść, rozciągnięcia, gilotyna w wykonaniu doświadczonego zawodnika. Odpowiedź z pleców po stronie Durszlewicza – balacha, próby odwrócenia pozycji.
Druga runda to akcja w klinczu pod siatką ze strony Joniaka, kontrola, kolana, próba narzucenia presji. Durszlewicz nie odpuszczał, choć było po nim widać trudy pojedynku.
W trzeciej odsłonie akcja zajścia za plecy po stronie Durszlewicza, wpięcie nóg, próby duszenia i łokcie. Przetoczenie w wykonaniu Joniaka i końcówka w klinczu.
Sędziowie jednogłośnie wskazali zwycięstwo Mariusza Joniaka (29-27, 29-28, 30-26), ale Karol Durszlewicz wyszedł z tej walki z podniesioną głową mimo pierwszej zawodowej porażki.
Zobacz także: XTB KSW 115 – wyniki. Przybysz traci pas
