UFC zmieniło się ogromnie na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat – zarówno pod względem pieniędzy, warunków oferowanych zawodnikom, jak i całego funkcjonowania organizacji. Glover Teixeira, który pamięta jeszcze zupełnie inne realia największej organizacji MMA na świecie, w rozmowie z Demetriousem Johnsonem podzielił się swoimi przemyśleniami na temat zmian, jakie zaszły w sporcie.
Glover Teixeira spędził w UFC ponad dekadę, stoczył w organizacji 23 pojedynki i dopiero w wieku 42 lat sięgnął po mistrzowski pas kategorii półciężkiej, poddając w drugiej rundzie Jana Błachowicza. Brazylijczyk doświadczył więc zarówno czasów, w których zawodnicy mieli znacznie mniej możliwości poza samą walką, jak i obecnej rzeczywistości, w której MMA stało się ogromnym biznesem.
W najnowszym odcinku podcastu Demetriousa Johnsona były mistrz UFC wrócił wspomnieniami do początków swojej kariery w organizacji. Rozmowa zeszła między innymi na temat tego, jak bardzo zmieniły się kontrakty, zarobki i pozycja zawodników w największej lidze MMA na świecie.
„Dzisiaj zawodnicy mają znacznie więcej możliwości”
Teixeira zwrócił uwagę, że współcześni zawodnicy funkcjonują w zupełnie innym świecie niż ten, do którego on sam trafiał. Nie chodzi wyłącznie o wysokość kontraktów czy dostęp do sponsorów, ale również o skalę możliwości, jakie otwierają się przed fighterami dzięki mediom społecznościowym i rosnącej popularności UFC.
Brazylijczyk nie ukrywa jednak, że jego zdaniem większe pieniądze i łatwiejszy dostęp do sportu mają również drugą stronę medalu. Dla wielu zawodników wcześniejsze pokolenia musiały przejść znacznie trudniejszą drogę, a sama walka o miejsce w UFC była często jedyną rzeczą, na której mogli się skoncentrować.
To właśnie ten kontrast między kolejnymi generacjami fighterów był jednym z ciekawszych tematów rozmowy dwóch byłych mistrzów. Teixeira i Demetrious Johnson należą przecież do zawodników, którzy obserwowali rozwój UFC z perspektywy środka organizacji przez wiele lat.
Glover Teixeira wie, jak trudno było dostać się na szczyt
Historia samego Teixeiry dobrze pokazuje, jak długą drogę musiał przejść, zanim ostatecznie zdobył upragniony tytuł mistrzowski. Brazylijczyk przez lata budował swoją pozycję, a do UFC trafił dopiero po bardzo długim okresie walk poza organizacją.
W rozmowie z Johnsonem nawiązał również do doświadczeń, które dziś wykorzystuje jako trener. Teixeira przyznał, że obserwując młodych zawodników, często widzi, jak ogromne znaczenie ma konsekwencja i umiejętność radzenia sobie z przeszkodami.
Widziałem wielu zawodników, którzy na początku wyglądali tak, jakby mogli zostać mistrzami. Ale potem pojawia się jakaś przeszkoda, coś idzie nie tak i niektórzy zaczynają zwalniać, przestają trenować albo tracą koncentrację. Właśnie dlatego trzeba po prostu iść dalej, trenować i nie tracić z oczu celu.
Teixeira zaznaczył, że sam przez całą karierę musiał nauczyć się radzenia sobie z presją i oczekiwaniami. Szczególnie ważna była dla niego zmiana podejścia do obsesyjnego myślenia o zdobyciu mistrzowskiego pasa.
Kiedy czegoś chcesz aż za bardzo, czasami zaczyna działać to przeciwko tobie. Kiedy tak bardzo czegoś pragniesz, nakładasz na siebie ogromną presję. Musiałem nauczyć się trochę odpuszczać, cieszyć się drogą i być obecnym tu i teraz.
To podejście ostatecznie doprowadziło go na szczyt. W 2021 roku, mając 42 lata, Teixeira pokonał Jana Błachowicza i został mistrzem UFC w wadze półciężkiej.
Od zawodnika do trenera Pereiry
Dziś Brazylijczyk patrzy na sport z zupełnie innej perspektywy. Po zakończeniu kariery w UFC stał się przede wszystkim jednym z najważniejszych trenerów w sztabie Alexa Pereiry.
Właśnie doświadczenia zdobyte przez kilkanaście lat walk na najwyższym poziomie mają pomagać mu w pracy z kolejnymi zawodnikami. Teixeira wielokrotnie podkreślał w rozmowie z Johnsonem, że talent sam w sobie nie wystarczy – równie ważne są dyscyplina, odporność na trudne momenty i umiejętność utrzymania koncentracji przez wiele lat.
Jako trener widzę dziś wiele osób, które mają ogromny potencjał. Ale czasami wystarczy jedna przeszkoda, jeden trudniejszy moment i zawodnik zaczyna się wycofywać. Dlatego tak ważne jest, żeby pozostać zdyscyplinowanym i konsekwentnym.
Dla Teixeiry jest to również osobista lekcja wyniesiona z własnej kariery. Brazylijczyk nie zdobył mistrzowskiego pasa szybko ani łatwo, ale właśnie dzięki temu – jak sam sugeruje – dzisiejsze pokolenie jego zawodników może korzystać z doświadczenia człowieka, który przeszedł praktycznie każdą możliwą drogę w MMA.
Rozmowa z Johnsonem pokazała więc interesujący kontrast między dawnym i obecnym UFC. Organizacja jest dziś większa, zawodnicy mają więcej możliwości, a sport oferuje im zupełnie inne perspektywy finansowe i medialne. Zdaniem Teixeiry pewne rzeczy pozostają jednak niezmienne – bez konsekwencji, dyscypliny i odporności na przeciwności nawet największy talent może nie wykorzystać swojego potencjału.
Zobacz także: Glover Teixeira staje po stronie Alexa Pereiry: „Herb Dean zdecydowanie popełnił błąd”
źródło: Mighty / YouTube | foto: Chris Unger/Zuffa LLC

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)




















