Eddie Hearn stanął w obronie Iana Machado Garry’ego po krytycznych słowach Dany White’a. Szef Matchroom uważa, że Irlandczyk nie powinien zmieniać swojej osobowości ani zachowania tylko dlatego, że prezes UFC oczekiwał od niego większej agresji w decydujących momentach walki z Islamem Makhachevem.

Eddie Hearn, który współpracuje z Ianem Machado Garrym w ramach swojej agencji Matchroom Talent Agency, odniósł się do krytyki, jaka spadła na irlandzkiego zawodnika po jego pojedynku z Islamem Makhachevem na UFC 330.

Jednym z najczęściej komentowanych momentów walki było zachowanie Garry’ego na początku piątej rundy. Irlandczyk okazał szacunek swojemu rywalowi, co spotkało się z ostrą reakcją Dany White’a. Prezes UFC wielokrotnie sugerował później, że zawodnik z Dublina powinien w tamtym momencie wykazać się większym „instynktem zabójcy” i ruszyć po zwycięstwo.

Hearn uważa jednak, że krytyka nie powinna prowadzić do oczekiwania, że Machado Garry zacznie udawać kogoś, kim nie jest.

„To jest Ian. Nie zacznie nagle krzyczeć i obrażać ludzi”

Szef Matchroom przyznał, że rozumie punkt widzenia White’a i kibiców oczekujących od zawodników bardziej agresywnego podejścia. Jednocześnie podkreślił, że osobowość Garry’ego jest autentyczna i nie ma sensu zmuszać go do kreowania zupełnie innego wizerunku.

Ian jest fascynującą postacią. Rozumiem opinię kogoś takiego jak Dana, który mówi: „Och, on jest zbyt miły, okazuje za dużo szacunku”.

Ale taki właśnie jest Ian. Nie zmieni się nagle i nie zacznie krzyczeć ani okazywać braku szacunku. Katie Taylor również tego nie zrobi. W takiej sytuacji trzeba zaakceptować osobowość i sportowca, jakim jest Ian Machado Garry.

Hearn zwrócił uwagę, że szacunek wobec przeciwnika nie powinien być automatycznie odbierany jako brak ambicji czy sportowej agresji. Jego zdaniem Garry po prostu zachował się zgodnie ze swoim charakterem.

Szacunek dla Makhacheva nie oznacza braku wiary w zwycięstwo

Brytyjski promotor podkreślił również, że Garry darzy Islama Makhacheva dużym szacunkiem. Nie oznacza to jednak, że wychodził do klatki bez wiary w możliwość pokonania jednego z najlepszych zawodników świata.

To bardzo szanujący innych człowiek, który ma ogromny szacunek do Islama i po prostu był szczery. Czy powinien był mocniej ruszyć w piątej rundzie? Słuchajcie, to była wyrównana walka. To nie było tak, że został całkowicie zdominowany, ponieważ był to naprawdę bardzo wyrównany pojedynek, a Ian jest ogromnym talentem.

Słowa Hearna są wyraźną odpowiedzią na narrację, według której Machado Garry w końcówce walki powinien porzucić swoje dotychczasowe podejście i bez kalkulacji rzucić się na Makhacheva.

Według szefa Matchroom nie można jednak sprowadzać przebiegu pojedynku wyłącznie do jednego momentu. Hearn przypomniał, że walka była niezwykle wyrównana, a Irlandczyk nie został zdominowany przez mistrza.

White chciał „instynktu zabójcy”, Hearn nie chce zmieniać Garry’ego

Cała dyskusja dotyczy w rzeczywistości nie tylko jednej wymiany czy jednej rundy, ale również sposobu, w jaki postrzegany jest Machado Garry. White oczekiwał od niego większej bezwzględności w kluczowym momencie starcia, natomiast Hearn uważa, że zawodnik nie powinien budować swojej kariery poprzez udawanie bardziej agresywnej i kontrowersyjnej postaci. Irlandczyk już wcześniej wzbudzał ogromne emocje, ale jego zachowanie poza klatką nie zawsze odpowiada stereotypowemu wizerunkowi zawodnika MMA, który przed każdą walką próbuje prowokować przeciwnika i generować konflikt.

Dla Hearna właśnie w tym tkwi jednak część jego wartości. Machado Garry ma pozostać sobą – zawodnikiem pewnym własnych umiejętności, ambitnym i niezwykle utalentowanym, ale jednocześnie okazującym szacunek rywalom.

Brytyjski promotor nie zamierza więc przekonywać swojego podopiecznego, by po krytyce ze strony prezesa UFC zmieniał swoją osobowość. Jego zdaniem znacznie ważniejsze jest dalsze rozwijanie sportowych umiejętności, zwłaszcza że walka z Makhachevem pokazała, iż Garry jest w stanie rywalizować na bardzo wysokim poziomie.

Zobacz także: Tom Aspinall wciąż czeka na zgodę komisji. Eddie Hearn: „To pokazuje, przez co przeszedł”

źródło: rozmowa Eddiego Hearna z Bloody Elbow | foto: David Fitzgerald/Sportsfile