Mateusz Gamrot nie kryje zaskoczenia decyzją UFC o zestawieniu Paddy’ego Pimbletta z Justinem Gaethje w walce o tymczasowy pas wagi lekkiej. Polski zawodnik wskazuje, że organizacja kierowała się przede wszystkim medialnością, a nie sportowymi osiągnięciami.
Mateusz Gamrot w wywiadzie dla naszej redakcji odniósł się do kontrowersyjnej decyzji UFC o pominięciu Armana Tsarukyana przy wyborze pretendentów do tymczasowego pasa wagi lekkiej. Polak w kilku prostych słowach ocenił działania federacji.
Widziałem to ogłoszenie. Pominęli Armana dość wulgarnie tutaj, bo on powinien walczyć i faktycznie tą walką z Hookerem zasłużył, ale może ten wybryk na ważeniu przypieczętował jego los. Tutaj widzisz, to jest to, że nie wystarczy być najlepszym, tylko trzeba być medialnym.
stwierdził Gamrot.
Zawodnik z Poznania wskazał, że o ile wybór Justina Gaethje do walki o tymczasowy pas można jeszcze zrozumieć, to obecność Paddy’ego Pimbletta jest wyłącznie efektem jego popularności medialnej.
Tutaj jeszcze Gaethje’ego można zrozumieć, a Paddy to typowo wskoczył tam poprzez bycie medialnym po prostu i rozpoznawalnym. Nawet to przeskakiwanie jego w rankingu co jakiś czas było dość komiczne, ale to już pokazywało, że szykują go pod pas.
analizował polski zawodnik.
Gamrot zauważył również manipulacje rankingiem, które miały przygotować grunt pod walkę Brytyjczyka o pas.
Żeby to nie wyglądało, że nagle numer 12 czy 10 walczy o pas, więc przesunęli go na piątkę, walczy z Gaethjem. Chodzi o sprzedaż pay-per-view i biletów po prostu, mi się wydaje, plus może ten nowy nadawca telewizyjny, to też chcą tam zacząć mocno.
wyjaśnił.
Analizując samo starcie, „Gamer” zwrócił uwagę na kilka kluczowych aspektów.
Ciekawe ile tego Gaethje’ego zostało w tym Gaethjem po prostu, czy będzie walczył tak jak zawsze. Ciekawe zestawienie, sam nie wiem jak dobry jest parter Gaethje’ego, sam nie wiem jak on się tam będzie zachowywał, więc obawiam się to, żeby gdzieś tam nie dał się poddać w tym parterze.
zastanawiał się.
Polski zawodnik docenił jednak progres Pimbletta.
Można nie lubić tego Paddy’ego, w tej ostatniej walce wyglądał lepiej niż dotychczas, jest szansa, że padnie, bo Gaethje’ego trafi i może znokautować… Ale też Paddy może też go gdzieś pomęczyć albo poddać, więc stylistycznie ciekawe zestawienie.
analizował Gamrot.
Na koniec Polak przyznał, komu będzie kibicował w tym starciu. „Ja Gaethje’emu bardziej” zadeklarował jednoznacznie.
