Mateusz Gamrot nie odpuszcza Paddy’emu Pimblettowi nawet w przededniu jego walki. Polak znów zabrał głos w mediach społecznościowych i zakpił z Anglika, który szykuje się do starcia z Benoit Saint-Denis na UFC 329.
Napięcie między Mateuszem Gamrotem a Paddym Pimblettem narasta od dawna. W połowie kwietnia, tuż po zwycięstwie nad Estebanem Ribovicsem na UFC 327, „Gamer” otwarcie zapowiadał, że zamierza nadal polować na Anglika. Polak konsekwentnie podważa sportową wartość rywala, stwierdzając wprost, że Pimblett „miał po prostu korzystne zestawienia” i że „ludzie myślą, że on jest dobry, a tak na dobrą sprawę nie jest aż tak dobry”. Zaproszenie do weryfikacji w klatce jest jednoznaczne.
Teraz, gdy Pimblett publicznie – na swoim kanale YouTube – zapowiedział, że pokona Saint-Denis przed czasem, Gamrot postanowił odpowiedzieć z charakterystyczną dla siebie bezpośredniością. Komentarz Polaka w mediach społecznościowych był krótki i celny:
„Benoit Saint-Denis cię zmiażdży, a potem zrobię to ja, klaunie.”
Gamer – aktualnie szósty zawodnik rankingu kategorii lekkiej UFC – ma za sobą zwycięstwa nad takimi nazwiskami jak Arman Tsarukyan, Rafael dos Anjos, Rafael Fiziev czy Ludovit Klein. Jego dorobek i pozycja w dywizji dają mu pełne podstawy aby oczekiwać kolejnych rywali z górnej półki stawki.
Sam Pimblett staje do walki z Benoit Saint-Denis w lipcu na UFC 329 z pozycji pewnego siebie pretendenta, który nie stroni od medialnych deklaracji. To właśnie ta „przesadzona” pewność siebie – zdaniem Gamrota nieuzasadniona – jest osią całego konfliktu między zawodnikami. Polak od miesięcy konsekwentnie demontuje wizerunek Anglika jako zawodnika z prawdziwego zdarzenia, a każda kolejna wypowiedź Pimbletta dostarcza mu nowej amunicji.
źródło: X/Mateusz Gamrot
