Site icon InTheCage.pl

Gillian Robertson odpowiedziała Mackenzie Dern: „Ona mnie nie docenia”

Gillian Robertson odpowiedziała Mackenzie Dern: „Ona mnie nie docenia”

Gillian Robertson nie zgadza się z oceną swoich umiejętności przedstawioną przez Mackenzie Dern. Pretendentka do pasa UFC uważa, że mistrzyni kategorii słomkowej nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, jakie na nią czeka podczas gali UFC 330.

Już 15 sierpnia podczas UFC 330 Mackenzie Dern stanie do pierwszej obrony mistrzowskiego pasa kategorii słomkowej. Jej rywalką będzie Gillian Robertson, która otrzyma pierwszą w karierze szansę na zdobycie tytułu UFC.

Gillian Robertson: „Ona chyba nigdy nie oglądała moich walk”

Kilka dni temu Dern stwierdziła, że pod względem umiejętności parterowych jej najbliższa rywalka nie znajduje się na tym samym poziomie. Robertson przyznała, że takie słowa tylko dodatkowo ją motywują.

Mam wrażenie, że ona chyba nigdy wcześniej nie oglądała moich walk. Pomyślałam sobie: „Przecież walczymy już za sześć tygodni”. Sposób, w jaki o mnie mówiła, sprawiał wrażenie, jakby kompletnie nie znała moich umiejętności i nie wiedziała, co potrafię. Wyglądało to tak, jakby niewiele o mnie wiedziała, a to działa tylko na moją korzyść.

Pretendentka uważa, że mistrzyni popełnia poważny błąd.

Myślę, że trochę mnie nie docenia. Dla niej parter od zawsze był naturalnym środowiskiem i chyba zakłada, że tym razem również tak będzie. Nie ma lepszego sposobu na zakończenie takiej walki niż poddanie, ale jeśli uda się wygrać przez techniczny nokaut, też będę zadowolona.

„Na plecach jest najgroźniejsza”

Robertson nie zamierza jednak lekceważyć aktualnej mistrzyni UFC. Jej zdaniem Dern posiada wiele atutów, choć dostrzega również elementy, które będzie chciała wykorzystać.

Zdecydowanie ma w sobie ogromną wolę walki. Jest bardzo agresywna i cały czas wywiera presję. Uważam jednak, że przez to zostawia sporo luk. Momentami jest trochę chaotyczna, zwłaszcza w stójce i podczas wymian zapaśniczych. Oczywiście jej największą bronią jest parter, szczególnie gdy walczy z pleców. Wciąż jednak wierzę, że będę mogła użyć swojego brutalnego ground and pound. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek czuła presję z góry taką jak ta, którą ja potrafię wywierać.

Pierwsza mistrzowska szansa

Dla Robertson będzie to już dwudziesty występ pod szyldem UFC i jednocześnie pierwsza walka o mistrzowski pas. Kanadyjka podkreśla jednak, że nie zamierza zmieniać swojego podejścia tylko dlatego, że stawką pojedynku będzie tytuł.

Dla mnie najważniejsze jest wyjść do oktagonu i pokazać dobrą walkę. Szczerze mówiąc, nawet gdybym wygrała, ale nie była zadowolona ze swojego występu, nie czułabym pełnej satysfakcji. Chcę zaprezentować się tak, żebym po wszystkim mogła być z siebie naprawdę dumna.

Starcie Dern z Robertson zapowiada się niezwykle interesująco również pod względem statystycznym. Obie zawodniczki mają na koncie najwięcej zwycięstw przez poddanie spośród wszystkich uczestniczek kobiecych walk o pas w historii UFC.

Zobacz takżeMackenzie Dern zdradziła plany po zdobyciu pasa UFC: „Chcę udowodnić, że zasługuję na miejsce wśród najlepszych”

źródło: MMA Junkie | foto: Getty Images

Exit mobile version