Site icon InTheCage.pl

Gillian Robertson uderza w Mackenzie Dern przed pojedynkiem na UFC 330

Gillian Robertson uderza w Mackenzie Dern przed pojedynkiem na UFC 330

Gillian Robertson nie ma najlepszego zdania o Mackenzie Dern przed ich pojedynkiem o pas mistrzowski wagi słomkowej UFC 330. Kanadyjka zarzuca mistrzyni nieszczerość i uważa, że ta przez cały okres przygotowawczy prowokowała ją słownie, a teraz próbuje wycofać się ze swoich wcześniejszych wypowiedzi. Robertson nie zamierza jednak zmieniać swojego nastawienia przed najważniejszą walką w dotychczasowej karierze.

Gillian Robertson przystąpi do walki z Mackenzie Dern na fali pięciu zwycięstw z rzędu. Kanadyjka po raz pierwszy w swojej karierze stanie przed szansą zdobycia mistrzowskiego pasa UFC, a stawką jej pojedynku z Dern będzie tytuł kategorii słomkowej.

Atmosfera przed starciem nie należy jednak do najspokojniejszych. Robertson twierdzi, że w trakcie przygotowań Dern wielokrotnie podważała jej umiejętności i otwarcie wypowiadała się na jej temat. Problem pojawił się wtedy, gdy mistrzyni zaczęła łagodzić swoje wcześniejsze stanowisko.

Przez cały okres przygotowawczy mówiła o tym, że mnie nie zna, że nie uważa, że moje jiu-jitsu jest dobre i takie rzeczy. A teraz mówi: „Nie, to nic takiego. To nie jest tak, że jej nie lubię”. Ja na to: „Dlaczego teraz próbujemy się z tego wycofywać?”. Przez cały obóz mówiłaś te wszystkie rzeczy. Zachowaj tę samą energię.

Robertson nie zamierza udawać, że między zawodniczkami panuje przyjazna atmosfera. Jej zdaniem Dern sama stworzyła sytuację, w której ich pojedynek stał się bardziej osobisty.

Nie lubię jej teraz. W tym tygodniu mamy ze sobą walczyć.

„Myślałam, że sobie dogryzamy”

Okazuje się, że napięcie pomiędzy zawodniczkami nie ograniczało się wyłącznie do wypowiedzi medialnych. Robertson opowiedziała również o ich spotkaniu podczas face-offu przed słynną statuą Rocky’ego w Filadelfii.

Kanadyjka spodziewała się zdecydowanie bardziej konfrontacyjnego zachowania ze strony Dern. Tymczasem mistrzyni dwukrotnie podała jej rękę, co całkowicie zbiło Robertson z tropu.

Spodziewałam się, że będzie trochę bardziej agresywna. Uścisnęła moją dłoń dwa razy i trochę mnie to zbiło z tropu. Myślałam, że sobie dogryzamy.

Dla Robertson zachowanie Dern było tym bardziej zaskakujące, że wcześniej obie zawodniczki wymieniały między sobą zdecydowanie ostrzejsze komentarze. Pretendentka nie wie więc, czego spodziewać się po swojej rywalce podczas kolejnych medialnych obowiązków.

Robertson nie zamierza zmieniać nastawienia

Robertson ma za sobą już 20 występów w UFC, a sobotnia walka będzie dla niej pierwszą okazją do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Zwycięstwo nad Dern byłoby jednocześnie ukoronowaniem imponującej serii pięciu kolejnych wygranych.

Mimo to Kanadyjka nie zamierza pozwolić, aby stawka pojedynku wpłynęła na jej nastawienie do mistrzyni. Robertson przyznaje, że nie wie, jak będzie wyglądała atmosfera podczas kolejnych spotkań twarzą w twarz, ale sama pozostanie przy swoim stanowisku.

Szczerze mówiąc, nie jestem pewna, jak to wszystko się potoczy. Ja zachowuję tę samą energię. Nadal jej nie lubię.

Robertson wchodzi więc do walki o mistrzowski pas nie tylko z imponującą serią zwycięstw, ale również z wyraźnie negatywnym nastawieniem do swojej rywalki. Dern będzie natomiast musiała udowodnić, że potrafi obronić tytuł w starciu z zawodniczką, która od początku tygodnia nie ukrywa, że zamierza odebrać jej nie tylko pas, ale również pewność siebie.

Zobacz także„Ma wypisane na czole, że jest fałszywy” – Darren Till ostro o Ianie Garrym

źródło: media day UFC 330 

Exit mobile version